piątek, 13 listopada 2015

Edukacja w szkołach, ochrona bioróżnorodności, informacja o oznaczeniach - kampanie

Temat dbania o dobrej jakości posiłki, wyboru produktów, zmiany przyzwyczajeń, stylu życia, potrzeby aktywności fizycznej jest bardzo żywy. Powstają nowe programy, inicjatywy promujące tzw. zdrowy styl życia. Niektóre umierają śmiercią naturalną po wyczerpaniu środków przeznaczonych na ich realizację. Inne edukują, rozwijają się, zataczają coraz większe kręgi.
Od jakiegoś czasu z ciekawością im przyglądam się. Sama około dziesięciu lat temu miałam okazję jako edukator brać udział w jednej z nich.

Oto parę najbardziej interesujących.

Szkoła na widelcu – organizatorzy tak piszą o sobie: „inicjatywa na rzecz lepszego jedzenia w przedszkolach i szkołach”. Śledząc funpaga można zobaczyć jak dużą i ważną pracę wykonują w terenie. Warsztaty z najmłodszymi, prelekcje, spotkania edukacyjne. Dzieje się. A co najważniejsze widać efekty. 

 
Kampania na rzecz różnorodności biologicznej mórz i oceanów – WWF - „ma na celu zwiększenie świadomości społecznej odnośnie wpływu codziennych decyzji konsumenckich na różnorodność biologiczną mórz i oceanów poprzez dostarczenie kluczowym podmiotom sektora rybnego (rybacy, przetwórcy, sieci handlowe), a także dziennikarzom, blogerom kulinarnym i kucharzom niezbędnej wiedzy na temat sposobów zaopatrywania w produkty rybne pochodzące z odpowiedzialnych połowów”. Na stronie internetowej dedykowanej kampanii możemy znaleźć nie tylko informacje na temat skutków nadmiernego odławiania ryb i owoców morza, ale również wskazówki jak nasze codzienne decyzje zakupowe mogą pozytywnie wpływać na zachowanie populacji. W ramach kampanii została wydana również publikacja „Jaka ryba na obiad. Poradnik kosumenta po rybach i owocach morza” (do pobrania na www.ryby.wwf.pl).


Trzy znaki smaku – program ma na celu informowanie na temat wspólnotowego systemu ochrony produktów regionalnych i tradycyjnych, a także promocji znakowanych w tym systemie produktów spożywczych. Na stronie kampanii www.trzyznakismaku.pl znajdziemy szeroką informację o oznaczeniach europejskich, produktach, producentach oraz przepisy kulinarne.




A teraz trochę historii.

Około dziesięciu lat temu, gdy pracowałam w Fundacji Zielone Płuca Polski organizowaliśmy kampanię pod hasłem „Znak ma znaczenie” - „Zielone znaki”. Miała ona na celu przybliżenie oznakowań proekologicznych występujących na produktach, np. „nie testowane na zwierzętach”, „nadające się do recyclingu”, „ozone frendly”, „Zielone Płuca Polski”. W ramach kampanii były prowadzone zajęcia edukacyjne w szkołach podstawowych i gimnazjach, emitowane spoty w TV, zamieszczone plakaty na bilbordach.


Po latach miło widzieć jak świadomość społeczna na temat dokonywania wyborów konsumenckich poszerza się.

Smacznego!

piątek, 28 sierpnia 2015

Chwalę się!

Zawsze brakowało mi czasu by wypisać to co osiągnęłam gotując, blogujac, fotografując, gdzie moje prace były publikowane, zamieszczone. Przez tych parę lat trochę tego się nazbierało.

A wszystko zaczęło się dosyć niewinnie. Był rok 2011. Nie wiem czy pamiętacie, w tv emitowano  serial Przepis na życie. Towarzyszył mu konkurs kulinarny. Z podanych składników należało coś przygotować. Wymyśliłam warstwowe ciasteczko owsiane (
tu). Wygrałam jedną z nagród, a mianowicie gotowanie z Panią Dorotą (serdecznie pozdrawiam :)). Gotowałyśmy w mojej kuchni ze składników przez nią przywiezionych.
 Pani Dorota wspomniała coś o konkursie Kulinarny Blog Roku. Blog!!! ale ja nie mam. Więc założyłam. Zgłosiłam swój udział. Dzielnie, czasem trochę mniej dzielnie gotowałam. W efekcie mój przepis wrześniowy został wybrany przez Pana Bikonta (tu) i opublikowany w książce Najlepsze przepisy polskich blogerów.

Już jako blogerka współpracowałam z
kobiecybialystok.pl . Przygotowałam cztery przepisy kuchni podlaskiej, opublikowane zostały również moje zdjęcia z imprezy Smaki Podlasia.

Prowadziłam warsztaty kulinarne w ramach wydarzenia
Kobieteria na warsztat.

Brałam udział w pierwszym spotkaniu Food Blogger Fest (2012 r.), warsztatach fotografii kulinarnej oraz wydarzeniu Podlaskie smaki - warsztaty kulinarne (Białystok, 10.05.2015r.). Do tego od dwóch lat odwiedzam
Film Food Fest

Inspiracje czerpię ze spotkań z ludźmi, tego co zjem, przeczytam, obejrzę, usłyszę. Moją ulubioną kuchnią jest kuchnia włoska. W kuchni najważniejszy jest dla mnie dobrej jakości produkt.

 
Skąd u mnie kulinarne ciągoty? To efekt wielu godzin spędzonych u Babci w kuchni, podpatrywania, podpytywania, przyglądania się. Babcia nauczyła mnie próbowania, wybierania, krytycznego podchodzenia do składników, nie przywiązywania uwagi do przepisu i miar w nim podanych. Bo przecież gotuje się „na oko”, a smak jest najważniejszy!

Pozdrawiam serdecznie 
Joanna 

czwartek, 27 sierpnia 2015

Kanapka inaczej

inna wersja kanapki. do przygotowania na patelni lub na grillu

mąka chlebowa typ 720 filiżanka
mąka żytnia pełnoziarnista typ 2000 pół filiżanki
woda
sól oliwa z oliwek łyżka
cukinia pokrojona w dość cienkie plasterki
pomidor pokrojony w plastry (po średnicy)
suszony ser koryciński
oliwa z oliwek


ciasto. mąki mieszamy. dodajemy sól, oliwę z oliwek, letnią wodę. zagniatamy. dodajemy więcej mąki, jeżeli ciasto będzie się kleiło

posypujemy blat mąką. rozwałkowujemy ciasto do grubości 1 mm. wycinamy duże koła (np. szeroką filiżanką do kawy). na rozgrzaną patelnię (bez tłuszczu)/grill wrzucamy placki. smażymy/pieczemy do momentu zarumienienia, pojawienia się bąbelków

warzywa lekko podsmażamy/grillujemy z obu stron na oliwie z oliwek. doprawiamy solą, pieprzem, ziołami

komponujemy „kanapkę” --> „chlebek”, cukinia, pomidor, plastry suszonego sera korycińskiego

ps. po smażeniu warzyw na patelni pozostanie trochę soku, w którym można maczać „chlebki”

Smacznego! 

 







środa, 26 sierpnia 2015

Tartelinki z dżemem mirabelkowym (ciasto owsiano-żytnie)

Deser dla osób lubiących kwaśne desery bez cukru. Oczywiście można dodać cukier zarówno do ciasta, jak i nadzienia. Czas na mirabelki, długo gotowane, kwaśne.

(składniki na 4 sztuki)

ciasto
zmielone płatki owsiane 120 g
mąka żytnia pełnoziarnista 20 g
łyżka oleju kokosowego
łyżka mielonego siemienia lnianego
woda

nadzienie
mirabeli bez pestek dłuuugo gotowane
łyżka mielonego siemienia lnianego
bardzo drobno posiekane rodzynki
woda

ciasto. suche składniki mieszamy. dodajemy olej kokosowy. zagniatamy.
do siemienia lnianego dodajemy wodę, energiczne mieszamy by nie powstały grudki. odstawiamy na chwilę, masa powinna stężeć. dodajemy do mąki. zagniatamy na gładką masę. zostawiamy na chwilę, składniki powinny związać
rozgrzewamy piekarnik do 180 st. c.

foremki smarujemy oliwą. wykładamy ciastem. pieczemy ok. 15 min. czekamy aż wystygną (można przygotować dzień wcześniej)

nadzienie. siemię lniane rozpuszczamy w wodzie. dodajemy mirabeli i rodzynki. przekładamy do tartelinek

wstawiamy do lodówki na min. godzinę by nadzienie zgęstniało. przechowujemy w lodówce

Smacznego!



wtorek, 25 sierpnia 2015

Zupa warzywna

Pomimo panującego upału fajnie zjeść dobrą, sezonową zupę. Warzyw jest pod dostatkiem, można szaleć. Lekko, sezonowo i pożywnie. Ciepło i chłodno zarazem.

wywar drobiowy lub warzywny ok. 1 l
pół małej papryki
2 małe ziemniaki
garść czerwonej soczewicy
mała gałązka rozmarynu
pół pomidora
ogórek gruntowy
nać pietruszki
przyprawy - sól, kurkuma

w wywarze gotujemy (z rozmarynem) ziemniaki pokrojone w kostkę. pod koniec gotowania dodajemy również pokrojoną w kostkę paprykę, soczewicę. doprawiamy do smaku
pomidor kroimy w kostkę, zaś ogórek w plasterki. natkę siekamy
zupę podajemy ciepłą. przed podaniem gościom dodajemy (już do talerza) pomidor, ogórek i natkę

Smacznego!


Pieczona jaglanka

Zazwyczaj jaglankę gotuję z ciepłymi przyprawami, później dodaję owoce sezonowe, pestki, olej lniany. Ale zdarza się, że chcę zjeść jaglankę z owocami na ciepło. Wtedy ....

rozgrzewam piekarnik
jaglankę prażę w rondlu
przekładam do kokilki

dodaję kardamon, drobno pokrojony korzeń imbiru
siemię lniane
zalewam gorącą wodą (ok. 2 cm nad jaglankę)
na wierzch układam owoce sezonowe (np. śliwkę węgierkę dąbrówkę)
przykrywam filią aluminiową
piekę ok. 20 min.
na koniec polewam olejem lnianym

pyszne, samorobiące się śniadanie :)

Smacznego!

ps. oczywiście można dodać cukru

niedziela, 23 sierpnia 2015

Pęczak z pomidorami i cukinią

Sezon warzywno - owocowy w pełni. Jak kiedyś pisałam cukinia i pomidory idą ze sobą w parze, chociaż pomidory są dobre do wszystkiego. Aby było pożywnie do warzyw pęczak. Smaczne na ciepło i na zimno.

Składniki:
1 szklanka pęczaku
1/2 średniej cukinii
4 bardzo dojrzałe pomidory
1 cebula
1 ząbek czosnku
oliwa z oliwek
sól, pieprz cayen
natka pietruszki do posypania

Pęczak gotujemy ok. 15 min. na 2 szklankach osolonej wody. Oliwę z oliwek rozgrzewamy na patelni. Cebulę kroimy w kostkę. Podsmażamy na oliwie. Cukinię kroimy w słupki, pomidory w ćwiartki. Dodajemy do cebuli. Mieszamy. Czosnek drobno kroimy. Dodajemy do warzyw. Solimy, pieprzymy.
Pęczak odcedzamy, dodajemy do warzyw. Wszystko mieszamy. Posypujemy natką pietruszki.

Smacznego!


niedziela, 10 maja 2015

Podlskie smaki - warsztaty kulinarne - relacja

Cudze chwalicie swego nie znacie sami nie wiecie co posiadacie. Znaczenie tego powiedzenia mogłam poznać w doborowym towarzystwie na warsztatach kulinarnych Podlaskie smaki zorganizowanych przez Podlaską Regionalną Organizację Turystyczną w Atuty Studio Kulinarne.

Wydawało mi się, że znam produkty pochodzące z województwa podlaskiego, używam ich, z nich gotuję, ale warsztaty pokazały jak bogata jest ich różnorodność i jak wiele się zmieniło.

Warsztaty poprowadziła Joanna Kozłowska, blogerka, dziennikarka, ale przede wszystkim pasjonatka gotowania. Na początku poznaliśmy produkty regionalne, które miały być wykorzystane w potrawach. Sery korycińskie swojskie o różnym stopniu dojrzewania, które zostały wpisane na europejską Listę Produktów Tradycyjnych i zarejestrowane jako Chronione Oznaczenie Geograficzne, sery zagrodowe - kozie, owcze i krowie, ogórki kiszone z Kruszewa, miód.
Spróbowaliśmy również ciasta marcinek składającego się z wielu warstw.



I zabraliśmy się za gotowanie. Działo się! Najpierw obieranie, krojenie, siekanie warzyw, obsmażanie policzków. Później odparowywanie sosów, wybieranie ości z ryb, ucieranie kremu,  duszenie policzków wołowych, kręcenie majonezu. Na koniec obsmażenie babki ziemniaczanej i układanie wszystkiego na talerzach.




Zaproponowane przez Joannę dania nie były klasycznymi podlaskimi potrawami. Wykorzystując produkty regionalne nadała nowy wymiar tradycyjnej kuchni.

A co powstało?

Przystawki: Wędzony pstrąg, piklowana marchew i seler, ser koryciński swojski, domowy majonez



 Łosoś, sos z kiszonych ogórków (rewelacja!), kiełki słonecznika



Danie główne: Policzki wołowe, babka ziemniaczana, sos borowikowy



Deser: Sękacz z Suwalszczyzny, krem z białej czekolady i mascarpone, maliny


Na koniec otrzymaliśmy upominki - olej lniany, ostropest, konfiturę z aronii, miód. Wszystko wytworzone na terenie województwa podlaskiego.
 

Różnorodność Podlaskich smaków jest bardzo duża. Odznaczają się wysoką jakością, wieloletnią tradycją wytwarzania.  Są coraz bardziej popularne i dostępne nawet poza województwem. Na pewno warto je poznać i wybrać coś dla siebie.

Smacznego!

środa, 29 kwietnia 2015

Smaczna podróż do Italii!

Gdy bierzemy do ręki książkę Mamma mia. Włochy dla dociekliwych mamy wrażenie, że jest to przewodnik. Format wydłużony, mapa w środku. Autorka Monika Utnik – Strugała jest italianistą, dziennikarką. Aby przybliżyć córce ukochaną Italię postanowiła napisać książkę. Opisała historię państwa włoskiego, podała fakty, praktyczne informacje oraz legendy, co czyni opowieść bardziej bajkową. A wszystko opatrzone kolorowymi ilustracjami Anny Ładeckiej.
Dominującym tematem włoskich opowieści jest kuchnia. A jakże! Na końcu książki znajdziemy przepisy, które możemy wypróbować ze swoimi pociechami. Książkę szybko się czyta. Rozdziały o zaskakujących tytułach, np. „Golasy w kościele”, „Malarz na talerzu” wciągają opowiadanymi historiami. Pojawiają się też wątki polskie, np. Michele Jamiolkowskiego, który zajmował się wzmocnieniem fundamentów Krzywej Wierzy w Pizie. Zainteresowani na końcu znajdą słowniczek oraz parę przydatnych dialogów.

Jeżeli chcecie dowiedzieć się skąd się wzięła nazwa Włochy - cały świat na ten kraj mówi przecież Italia.
Skąd pochodzi sformułowanie „kamienie milowe”.
Jeżeli chcecie wychować małego italofila lub poczytać o włoskich przysmakach, a następnie przyrządzić je musicie koniecznie sięgnąć po tą książkę.
Książka pomimo, że jest adresowana do dzieci powinna również zainteresować dorosłych. Doskonała lektura przed wycieczką do słonecznej Italii.


Smacznego!



Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Dwie Siostry za przekazany egzemplarz.

sobota, 25 kwietnia 2015

Weekendowe ciasto z wiórkami

Na portalu onet.pl Ewa Wachowicz proponuje ciasto weekendowe (tu). Bardzo proste w wykonaniu i smaczne. Przerobiłam przepis, tak aby nie stosować mąki pszennej oraz cukru. Użyłam mąki owsianej (o przygotowaniu własnej "mąki" owsianej będzie w kolejnym poście), a cukier zastąpiłam zmiksowanymi rodzynkami. Ciasto zrobiłam z połowy porcji. Wyszło zaskakująco smaczne.

Składniki:
3 jajka
1/2 szkl. rodzynek (do zmiksowania)
1/2 łyżki cukru waniliowego
1/2 szkl. maślanki
1/4 szkl. oleju rzepakowego (ew. słonecznikowego, z pestek winogron)
1 1/4 szkl. mąki owsianej
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
50 g wiórek kokosowych
cukier puder


Jedno całe jajko i 2 żółta miskujemy na białą masę. Dodajemy zmiksowane rodzynki (mogą się zbić, dlatego też trzeba je rozetrzeć z masą jajeczną), dodajemy maślankę i wlewamy po trochu olej cały czas miksując. Proszek do pieczenia mieszamy z mąką. Pomału wsypujemy do ciasta. Dodajemy cukier waniliowy (możemy go zastąpić kilkoma kroplami ekstraktu z wanilii). Mieszamy.
Przelewamy do formy (o średnicy ok. 24 cm).
W szklanym naczyniu ubijamy białka ze szczyptą soli. Na koniec dodajemy 2 łyżki cukru pudru. Miksujemy. Dodajemy wiórki kokosowe i mieszamy. Wykładamy na ciasto.
Pieczemy ok. 40 min. w 180 st. C.

Smacznego!


wtorek, 14 kwietnia 2015

Chleb - przepis podstawowy

Przepisów na chleb wypróbowałam wiele. Były to chleby z różnych mąk, z różnymi dodatkami, na zakwasie lub drożdżach (patrz zakładka pieczywo). Ten jest najprostszy, na co dzień. Gdy się ma dobry zakwas to wspaniale rośnie.  Ale tym co jest kluczowe to ciepło. Chleb lubi ciepło! To pewne.

Jak przygotować zakwas (przepis pochodzi ze strony mojewypieki.com).

Składniki:
miarka mąki żytniej typ 2000 (np. 1/2 szklanki)
taka sama miarka przegotowanej wody o temperaturze pokojowej (np. 1/2 szklanka)

Do tego potrzebujemy duży słoi i kawałek filii aluminiowej do zakrycia słoika. Hodowanie zakwasu trwa 4 dni. Pierwszego dnia np. rano wsypujemy 1/2 szkl. mąki do słoika wlewamy wodę, mieszamy i przykrywamy folią. Nie musi być szczelne przykryte.
Stawiamy w ciepłe miejsce, bez przeciągów. Zimą np. na górnej kratce od kaloryfera latem gdzieś gdzie nie ma przeciągu. Słoik nie może stykać się np. z kaloryferem, bo możemy zakwas "upiec". Wieczorem naszą miksturę mieszamy.
Następnego dnia (drugiego) dodajemy mąkę i wodę w takich samych proporcjach. Mieszamy i pozostawiamy. Wieczorem powtarzamy mieszanie.  Trzeciego i czwartego dnia powtarzamy czynności. Jeżeli nasz zakwas nie mieści się w słoiku to nadbieramy. Po tym czasie powinny pojawić się bąbelki powietrza, a sam zakwas powinien podnosić się do góry. Jeżeli nam "nie ruszył" to najprawdopodobniej było za chłodno, słoik stał w przeciągu lub mąka nie była czyto żytnia.

Chleb.
Składniki na formę o wymiarach dna 22,5 x 9 cm:
1/2 kg mąki żytniej chlebowej typ 720
400 ml przegotowanej wody
100 ml ciepłej wody
2 duże łyżki zakwasu
1 łyżeczka soli

Do dużej miski wsypujemy mąkę i sól. Do miseczki przekładamy 2 łyżki zakwasu dolewamy trochę przegotowanej wody, rozcieńczamy zakwas. Przelewamy to do miski z mąką. Dolewamy ciepłą wodę (nie gorącą) i po trochu pozostałą letnią wodę. Mieszamy. Ciasto powinno mieć konsystencję zwartą, ale klejącą się. Formę natłuszczamy wysypujemy otrębami. Przekładamy ciasto do formy. Wyrównujemy wierzch wilgotną ręką. Formę przykrywamy szczelnie folią spożywczą. Odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce (!!!!) na 12 godzin, czyli np. na noc.

Pieczemy ok. 50 min. do suchego patyczka. Po upieczeniu wierzch smarujemy np. masłem. Pozostawiamy do wystygnięcia na kratce. Przechowujemy w lodówce w papierowej torbie.

Ps. zakwas przechowujemy w lodówce do 2 tygodni, przed ponownym użyciem dokarmiamy.

Smacznego!

niedziela, 15 lutego 2015

Wydarzenia kulinarne w Polsce

W Polsce pojawia się coraz więcej imprez kulinanrych i okołokulinarnych. Nie są już to zwykłe jarmarki z jedzeniem. Festiwale, konkursy, targi śniadaniowe, targi produktu regionalnego, smaki danego regionu, warsztaty kulinarne, spotkania okołokulinarne. Często w ten sposób promuje się produkty regionalne i lokalne, niektóre już z europejskim znakiem jakości. Sprzedawana żywność jest wysokiej jakości. Klient coraz bardziej świadomy i wymagający. Wracają stare odmiany warzyw i owoców w nowych, odświeżonych wydaniach.  Promuje się żywność ekologiczną, od lokalnych rolników. Prezentowane są filmy tzw. zaangażowane oraz otwierające ono na świat - pokazujące nowe trendy kulinarne. Organizacja Slow Food staje się coraz bardziej rozpoznawalna w Polsce. W ubiegłym roku pierwszy raz w naszym kraju w Krakowie odbył się Terra Madre Slow Food Festival. Kuchnia + Film Food Fest jest organizowany w  pięciu miastach. I można by było tak wyliczać i wyliczać.
Poniżej wymienię parę wydarzeń, z czasem poszerzę listę. Jeżeli macie coś do dodania, co chcielibyście polecić wpisujcie w komentarzach.

Festiwale filmowe:
Transatlantyk - sierpień - Poznań
Kuchnia + Film Food Fest - listopad - Warszawa/Poznań/Gdańsk/Wrocław/Kraków

Targi Książki Kulinarnej - lipiec - Warszawa
Ogólnopolski Festiwal Dobrego Smaku - sierpień - Poznań
Festiwal Smaku Gruczno -  sierpień - Gruczno
Terra Madre Slow Food Festiwal - listopad - Kraków
Europejski Festiwal Smaku - wrzesień - Lublin
Najedzeni Fest! - parę razy w roku -  Kraków

Smacznego!

Kuchnia + Film Food Festival, Warszawa, 20014

czwartek, 12 lutego 2015

Julia i Julia, film

TV ostatnio rozpieszcza.  Dziś kolejny film o jedzeniu z Meryl Streep w roli głównej. Dużo masła i cebuli.

Bon appétit!!!

Lusie i pączki

Niedawno odkryte w sposób świadomy Loesje (w sposób nieświadomy już dawno w przestrzeni miejskiej). Dziś zgodnie z tematem dnia - pączkowe.


środa, 11 lutego 2015

"Czekolada", film

Dziś w tv kolejny film z kulinariami w tle. Tym razem czekolada dominuje. Kwalifikowany jako komedia, dramat, romans. Ale o czym jest w rzeczywistości? Dla mnie o wietrze...

"Czekolada" (2000), reż. Lasse Hallström, w rolach głównych: Juliette Binoche, Johnny Depp.



piątek, 6 lutego 2015

Obwarzanki/ Ciambelle

W przyszłym tygodniu Tłusty Czwartek. Oto propozycja nieco prostsza niż pączki. Obwarzanki smażone w tłuszczu, po włosku Ciambelle.

Składniki:
500 g mąki pszennej
40 g cukru
50 g masła w kawałkach
2 duże jajka
100 ml wody + 50 ml letniego mleka
13 g drożdży
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
otarta skórki z jednej cytryny
1 szczypta soli
olej do smażenia

Drożdże rozdrabniamy, dodajemy odrobinę cukru i czekamy aż się rozpuszczą. Dodajemy letnie mleko i wodę. Mieszamy do rozpuszczenia drożdży. Pozostawiamy na jakiś czas.
Do dużej miski wsypujemy mąkę. Robimy otwór w środku. Dodajemy masło pocięte na kawałki, cukier, ekstrakt z wanilii, otartą skórkę z cytryny, szczyptę soli i jajka. Dodajemy drożdże rozpuszczone w wodzie i mleku. Wyrabiamy do momentu, aż ciasto będzie gładkie. W razie konieczności można podsypać mąką. Formujemy z ciasta kulkę. Wkładamy do miski wysmarowanej oliwą. Przykrywamy folią. Pozostawiamy na ok. 1 godz. 
Na posypanym mąką blacie rozwałkowujemy ciasto do grubości ok. pół centymetra. Szklanką wycinamy większe okręgi, a środek kieliszkiem. Układamy na posypanej mąką powierzchni. Przykrywamy bawełnianą ścierką i pozostawiamy do wyrośnięcia na ok. 2 godz. 

Na dużej patelni podgrzewamy olej. Smażymy z każdej strony, aż osiągną złot kolor. Układamy na papierowym ręczniku, aby usunąć nadmiar oleju. Posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!



Inne propozycje Tłusto Czwartkowe.

 Faworki

                                                   


  Cenci

wtorek, 3 lutego 2015

Kulinarne trendy w 2015 roku

Na przełomie grudnia i stycznia portal soPerlage opublikował prognozowane trendy kulinarne na rok 2015. Wypowiedzieli się kucharze, krytycy kulinarni, dziennikarze. Większość się zgodziła co do tego, że będzie to ważny rok dla kuchni polskiej, produktu wysokiej jakości, kuchni, w której dominować będą warzywa. Wzrośnie rola wędlin własnej produkcji, prywatnych pasiek, regionalnych, tradycyjnych produktów i receptur.
W restauracjach dania wegetariańskie, wegańskie, bezglutenowe będą na wyższym poziomie. Lokale staną się bardziej przyjazne rodzinom. Karty będą krótsze, podzielone na menu lunchowe i kolacyjne. Pojawi się menu degustacyjne. Przy restauracjach kucharze postawią szklarnie, będą uprawiać ogrody.
Klienci dokonają weryfikacji poziomu obsługi (serwisu). Wzrośnie pozycja kobiet jako Szefowych Kuchni.
Skończy się era burgerowni, na ulice wejdą tapas bary. Powstaną miejsca, lokale koncentrujące się na jednym lub dwóch produktach np. serach.
Latem będzie nas chłodził cydr z polskich jabłek, a restauracje zadbają o większy wybór win.
Jako konsumenci będziemy odkrywać nowe smaki, szukać tego piątego. Wzrośnie znaczenie parzenia kawy metodami alternatywnymi. W kuchni będziemy bardziej świadomi m.in. przy wyborze słodyczy. Food design i neurogastronomia (doczytajcie sami). Z mięs będzie dominowała wołowina.

Brzmi smacznie! Nic tylko korzystać.

Smacznego 2015 roku!


piątek, 30 stycznia 2015

Okrągły makowiec - Kranz

Przepis podał przed świętami Bożego Narodzenia Piotr Kucharski na swoim fp.
Moja wersja jest z połowy porcji i bez kruszonki. Użyłam tortownicy o średnicy 24 cm, bez rozpinania klamry. Mąkę typu 550 zastąpiłam 450. Ciasto dobrze rośnie, jest łatwe w przygotowaniu.

Składniki:
Ciasto:
100 g mleka
10 g świeżych drożdży

25g cukru
300 g mąki pszennej

 dwie szczypty soli
40 g masła
 2 żółtka


Masa makowa:
250 g maku
170 g mleka

parę kropli aromatu migdałowego do ciast
60 g rozdrobnionych biszkoptów
90 g orzechów włoskich, rodzynek
 
50 g miodu

Mleko podgrzewamy, tak by było letnie. Rozpuszczamy w nim drożdże i cukier. Odstawiamy na 20 minut. W dużej misce mąkę mieszamy z solą. Dodajemy mleko z drożdżami. Mieszamy. Gdy składniki się połączą dodajemy dwa żółtka. Zagniatamy aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Po ok. 3 min. dodajemy po kawałku masła. Wyrabiamy, aż ciasto będzie elastyczne. Miskę smarujemy oliwą. Przekładamy ciasto, przykrywamy folią spożywczą i pozostawiamy aż podwoi swoją objętność.
Przygotowujemy masę makową.
Mak mielimy w maszynce na sucho. Zaparzamy gorącym mlekiem. Odstawiamy na 30 min. do nasiąknięcia. Następnie jeszcze raz mielimy. Dodajemy aromat migdałowy, orzechy włoskie, rodzynki, miód i biszkopty.
Ciasto rozwałkowujemy na duży prostokąt. Nakładamy masę makową. Zwijamy z dłuższym bokiem.
Tortownicę smarujemy masłem i posypujemy bułką. Na środku możemy ostawić komin. Wkładamy ciasto tak by utworzyło okrąg. Końce zlepiamy. Odstawiamy w ciepłe miejsce na 40 min. do wyrośnięcia.
Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C. Spód i boki spryskujemy wodą, by powstała para. Wstawiamy ciasto i pieczemy ok. 50 min. (do suchego patyczka).

Smacznego!

czwartek, 22 stycznia 2015

Słodkie ciasto ryżowe / Torta dolce di riso

Ciasto ryżowe, słodkie. Po upieczeniu o smaku sernika, po wystygnięciu bardziej migdałowe. Bardzo łatwe w przygotowaniu. Zgodnie z przepisem pochodzącym z książki Gino D'Acampo "Italian home baking" nie należy używać ryżu innego niż do risotto, bo ciasto po prostu nie wyjdzie.

Składniki:
1 litr mleka
200 g ryżu do risotto Arborio
220 g cukru pudru
6 jajek
130 g podpieczonych, posiekanych grubo migdałów
130 g kandyzowanej skórki z cytryny
sok z 1 cytryny
5 łyżek likieru cytrynowego Limoncello
lukier

formę do ciasta o wymiarach ok. 20x20 cm wykładamy papierem do pieczenia.
do większego rondla wlewamy mleko, doprowadzamy do wrzenia i wrzucamy ryż. gotujemy na małym ogniu do momentu aż wyż wchłonie mleko (trwa to ok. 30 min.). od czasu do czasu mieszamy. dodajemy cukier puder, gdy cukier się rozpuści zdejmujemy z ognia i pozostawiamy do wystygnięcia.
rozgrzewamy piekarnik do 200 st. C.
w misce rozbełtujemy jajka, dodajemy posiekane migdały, dodajemy sok z cytryny, kandyzowaną skórkę cytrynową. mieszamy wszystko. dodajemy likier.
przelewamy jajka do ryżu, mieszamy i przekładamy do formy.
pieczemy ok. godziny. pozostawiamy do wystygnięcia. smarujemy bardzo cienko lukrem. kroimy w 5 cm kwadraty i serwujemy.

Smacznego!


wtorek, 20 stycznia 2015

"Autobiografia apetyczna", Magda Gessler i sałatka warzywna

Bo jak z tą Panią Magdą jest? W Kuchennych rewolucjach bywa ostra, bezpośrednia - niektórzy powiedzą nieprzyjemna, a w MasterChefie uśmiechnięta, rozbawiona. Może to duże uproszczenie, ale na pewno się o niej mówi. Czy jest kontrowersyjną? Nie wiem, nie śledzę, nie zastanawiam się nad tym, nie czytam opinii. Gotuję.
Po książkę (Apetyczna autobiografia) sięgnęłam z ciekawości miejsc, które odwiedziła i które ją inspirują. Jedno co mogę stwierdzić, to to, że życie miała barwne.

A przepis na sałatkę warzywną jest banalny, taki jak każdy z nas zna. Jest jedno ale, o którym się dowiedziałam z programu TV, to to w czym warzywa gotujemy. To sałatce nadaje smaku.

Składniki (w takiej ilości jak chcemy):
bulion mięsny np. drobiowy
obrane warzywa: seler, marchew, pietruszka (nacięte z obu stron), kawałek pora, 
wrzucamy do bulionu i gotujemy/ warzywa mogą być z gotowanego wcześniej bulionu (wtedy przechodzimy dalej)

ugotowany/e ziemniak/ziemniaki
ugotowane na twardo jajko/jajka
ogórek kiszony, kwaśne jabłko

majonez, musztarda, sól, pieprz ziołowy

wszystko kroimy w kostkę, dodajemy musztardę, majonez, doprawiamy solą i pieprzem

banał, a taki smaczny

Smacznego!

Sałatka warzywna

piątek, 16 stycznia 2015

Wytrawne tiramisu


Można podać jako przystawkę. Delikatnie kremowe, z orzeźwiającymi pomidorami oraz ostrym pesto z rukoli.


Składniki:
250 g serka mascarpone
2 jajka
2 garście bardzo drobno tartego parmezanu
oliwa z oliwek Monini Classico Extra Vergine
parę cienkich kromek białego pieczywa (mogą być bułki lub np. chleb toskański)
10 garści rukoli + parę listków do przybrania
1 ząbek czosnku
5 dużych pomidorów bez skórki (użyłam własnych przetworów)
sól, 1/2 łyżeczki bardzo drobnego cukru

Krem: Oddzielamy białka od żółtek. Żółtka ucieramy z 1/2 łyżeczki cukru na kogel - mogel. Dodajemy serek mascarpone. Delikatnie mieszamy łyżką, następnie miksujemy do połączenia się składników. Białka ubijamy ze szczyptą soli. Dodajemy do masy kremowej. Delikatnie mieszamy. Dodajemy tarty parmezan oraz łyżkę oliwy z oliwek Monini Classico. Mieszamy.


Pomidory: Pomidory kroimy w drobną kostkę. Odsączamy nadmiar soku*.

Pesto z rukoli: Rukolę, czosnek i 4 łyżki oliwy z oliwek Monini Classico miksujemy na gładką masę. Solimy do smaku**.

Pieczywo: Cienkie, nie za duże kromki białego pieczywa, maczamy w oliwie z oliwek Monini Classico z jednej strony .

W szklanym naczyniu układamy warstwę pieczywa oliwą z oliwek do góry. Następnie warstwę kremu, warstwę posiekanych pomidorów oraz cienką warstwę pesto z rukoli. Czynność powtarzamy. Na wierzch kładziemy całe liście rukoli.

Wstawiamy do lodówki na min. 6 godzin.

Smacznego!

*  Pomidory, których użyłam robiłam sama. Są saute - w sosie własnym, bez dodatku przypraw. W smaku delikatnie słodkie, dlatego też ich nie doprawiałam.

** Należy uważać na sól. Nie powinna ona dominować w smaku pesto.



Odkrywaj Mistrzowskie Smaki

środa, 14 stycznia 2015

Drożdżówka na maśle

Niepozorne, a przepyszne. Drożdżówka z rodzynkami, zakupiona w piekarni podsmażona na maśle klarowanym. A do tego dżem, najlepiej kwaskawy.
Cukier z drożdżówki delikatnie się karmelizuje, co nadaje słodyczy "tostom".


Przepis na drożdżówkę tutaj.

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Croissants

Pyszne śniadanie.
Nic dodać nic ująć. Maślane, delikatnie słodkie, średniej wielkości. Rogaliki croissants.


Składniki:
200 g mąki pszennej
szczypta proszku do pieczenia
15 g miałkiego cukru (np. cukru pudru)
szczypta soli
60 ml mleka
50 ml wody
1 ubite jajko
140 g miękkie masło

Miękkie masło (120 g) umieszczamy w torebce foliowej i rozwałkowujemy do grubości 5 mm. Chłodzimy. Mąkę przesiewamy, dodajemy sól, cukier, proszek do pieczenia, wodę, podgrzane mleko. Dodajemy 3/4 rozbełtanych z odrobiną wody jajek. Zagniatamy, tak aby wszystkie składniki się połączyły. Blat posypujemy mąką. Rozwałkowujemy ciasto, składamy i rozwałkowujemy ponownie. Powtarzamy parę razy. Kończymy, gdy uzyskamy miękkie ciasto. Ciasto mieszamy z pozostałą część miękkiego masła. Formujemy kulkę i wkładamy do lodówki na 30 min.
Wyjmujemy ciasto z lodówki i rozwałkowujemy na stolnicy posypanej mąką. Formujemy prostokąt o średniej wielkości. Wyjmujemy schłodzone masło z torebki foliowej i układamy na cieście - prostokąt masła powinien być przekręcony o 45st. w stosunku do ciasta. Ciasto zakładamy na masło, zamykając je w środku. Wszystko rozwałkowujemy. Powinniśmy otrzymać prostokąt, który składamy na trzy części. Umieszczamy ciasto w naczyniu do pieczenia, przykrywamy folią i wkładamy na 30 min. do lodówki.
Ponownie rozwałkowujemy ciasto, obracamy, składamy na 3 części. Czynność powtarzamy 4 - 5 razy. Jeżeli ciasto będzie się kleiło umieszczamy na chwilę w lodówce by się schłodziło. 
Na koniec rozwałkowujemy na prostokąt o wymiarach 50 x 15 cm i wycinamy 10 trójkątów. Zwijamy, tak by powstały rogaliki. Układamy w naczyniu do pieczenia i pozostawiamy na 40 min. aby trochę podrosły. Przed pieczeniem smarujemy pozostałym jajkiem z wodą. Pieczemy ok. 10 - 12 min. w temp. 200 st. C.

Smacznego!



Przepis pochodzi z Tranci, torte e creme N.7.

piątek, 9 stycznia 2015