Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marchewka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marchewka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 września 2013

Frittata z cukinią i marchewką

Po lekturze książki „Zielona Toskania” postanowiłam sięgnąć po wcześniejszą książkę autorki
Aleksandry Seghi „Słodkie pieczone kasztany. Toskańskie opowieści ze smakiem” (wyd. 2012 r.). Autorka poprzez swoje prywatne doświadczenia pokazuje życie w słonecznej Italii. Rozpoczyna od opisania pierwszych wyjazdów do Włoch, nauce we florenckiej szkole językowej, kursie gotowania, w którym brała udział. Opisuje zwyczaje związane z byciem narzeczoną Włocha, włoskim Dniem Kobiet. Dużą część poświęca kuchni toskańskiej. Podaje przepisy na proste dania, np. z fasoli, pomidorów, karczochów, czy też tytułowych kasztanów.
Książka jest napisana łatwym językiem, szybko się ją czyta. W tekst wklejone są ciekawostki, dobre rady w stylu „Pizza pieczona w domu będzie równie smaczna jak ta przyrządzona w piecu drzewnym, jeśli blachę posypie się cienką warstwą mąki, zamiast smarować ją oliwą”.
„Słodkie pieczone kasztany...” powinny zainteresować wszystkich, którzy lubią kuchnię włoską i włoskie klimaty. Książka może pomóc zrozumieć czytelnikowi zwyczaje panujące we Włoszech.

Jeden z przepisów z książki zainspirował mnie do przygotowania łatwego dania - frittaty z cukinią i marchewką.

Frittata z cukinią i marchewką
1 cukinia średniej wielkości
1 marchewka
1 ząbek czosnku
2 łyżki oliwy z oliwek
3 jajka
sól, pieprz
nać pietruszki

Cukinię i marchewkę tarkujemy na tarce o dużych oczkach. Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek, wrzucamy rozgnieciony czosnek. Smażywmy chwilę. Dorzucamy starkowane warzywa i solimy. Smażywmy do momentu, aż warzywa staną się miękkie. W misce roztrzepujemy jajka, solimy, pieprzymy, dodajemy posiekaną nać pietruszki. Tak przygotowaną masę wylewamy na warzywa i przykrywamy. Pozostawiamy na małym gazie do momentu ścięcia jaj.

Smacznego!

Frittata z cukinią i marchewką

piątek, 24 sierpnia 2012

A gdy brzuszek boli .... Marchwianka

Brzuszek boli, ale i burczy? Trzeba coś zjeść. Kaszki i kleiki się znudziły? Odpowiedzią na to jest Marchwianka! Czyli ugotowana Marchewka i rozdrobniona w zależności od upodobań.
Marchew jak się okazuje zawiera wiele składników odżywczych. Potas, sód, magnez, wapń, sole mineralne, karoten, witaminy E, B1, B2, B3, B6, kwas foliowy, witaminę C, inozytol, kwas jabłkowy oraz pektyny.
I to ze względu na pektyny, które łagodzą podrażnienia jelit oraz sole mineralne uzupełniające elektrolity pozytywnie wpływa na schorowany brzuszek.

Składniki:
ok. 1 kg marchewki
1 szkl. wody
1 łyżka masła

Przygotowana Marchew
Marchewkę obieramy i kroimy w talarki. Zalewamy to wodą i gotujemy ok. pół godziny od czasu do czasu sprawdzając twardość. Marchew powinna być al dente, chyba że ktoś lubi rozgotowaną. Uważamy by woda całkowicie nie wyparowała. ugotowaną marchewkę miksumemy na papkę. Dodajemy łyżkę masła i jeżeli chcemy rozrzedzić to podlewamy wodą. Zagotowujemy. Smacznego!



Gotowa Marchwianka

Ps. A wy jakie macie sposoby na odżywianie schorowanego brzuszka?


sobota, 30 czerwca 2012

Żydowski kugel na dwa

Co to jest kugel? Już jakiś czas temu o tym pisałam. Żydowska babka ziemniaczana, trochę inaczej przygotowana niż tą, którą znamy. Dlaczego "na dwa"? Bo zanim otrzymałam  właściwy przepis zrobiłam sama dodają wszystkie składniki po dwa.

Kugel
Składniki (na pół keksówki):
1/2 kg ziemniaków
2 cebule
2 duże marchewki
2 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej 
olej, sól, pieprz
220st. C w piekarniku:)


Cebulę obieramy i jedną tarkujemy na tarce na drobnych oczkach, a drugą kroimy w kostkę i podsmażamy  na patelni na oleju. Marchewki obieramy tarkujemy na grubych oczkach. Ziemniaki to samo. Pozostawiamy na chwilę i odciskamy z nadmiaru soku. Dodajemy do cebuli i marchewki. Jajka – białka oddzielamy od żółtek. Z białek ubijamy pianę. Żółtka dodajemy do ziemniaków. Dosypujemy mąki i dodajemy pianę. Dosmaczamy (dodajemy sól, pieprz do smaku).



Wkładamy do wysmarowanej olejem blachy. Pieczemy najpierw pół godziny w temp. 220 st.C. Później jeszcze godzinę w temp. 180 st. C.

Kugel wg tych proporcji wyszedł bardzo marchewkowy.