Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włochy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włochy. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 kwietnia 2015

Smaczna podróż do Italii!

Gdy bierzemy do ręki książkę Mamma mia. Włochy dla dociekliwych mamy wrażenie, że jest to przewodnik. Format wydłużony, mapa w środku. Autorka Monika Utnik – Strugała jest italianistą, dziennikarką. Aby przybliżyć córce ukochaną Italię postanowiła napisać książkę. Opisała historię państwa włoskiego, podała fakty, praktyczne informacje oraz legendy, co czyni opowieść bardziej bajkową. A wszystko opatrzone kolorowymi ilustracjami Anny Ładeckiej.
Dominującym tematem włoskich opowieści jest kuchnia. A jakże! Na końcu książki znajdziemy przepisy, które możemy wypróbować ze swoimi pociechami. Książkę szybko się czyta. Rozdziały o zaskakujących tytułach, np. „Golasy w kościele”, „Malarz na talerzu” wciągają opowiadanymi historiami. Pojawiają się też wątki polskie, np. Michele Jamiolkowskiego, który zajmował się wzmocnieniem fundamentów Krzywej Wierzy w Pizie. Zainteresowani na końcu znajdą słowniczek oraz parę przydatnych dialogów.

Jeżeli chcecie dowiedzieć się skąd się wzięła nazwa Włochy - cały świat na ten kraj mówi przecież Italia.
Skąd pochodzi sformułowanie „kamienie milowe”.
Jeżeli chcecie wychować małego italofila lub poczytać o włoskich przysmakach, a następnie przyrządzić je musicie koniecznie sięgnąć po tą książkę.
Książka pomimo, że jest adresowana do dzieci powinna również zainteresować dorosłych. Doskonała lektura przed wycieczką do słonecznej Italii.


Smacznego!



Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Dwie Siostry za przekazany egzemplarz.

piątek, 6 lutego 2015

Obwarzanki/ Ciambelle

W przyszłym tygodniu Tłusty Czwartek. Oto propozycja nieco prostsza niż pączki. Obwarzanki smażone w tłuszczu, po włosku Ciambelle.

Składniki:
500 g mąki pszennej
40 g cukru
50 g masła w kawałkach
2 duże jajka
100 ml wody + 50 ml letniego mleka
13 g drożdży
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
otarta skórki z jednej cytryny
1 szczypta soli
olej do smażenia

Drożdże rozdrabniamy, dodajemy odrobinę cukru i czekamy aż się rozpuszczą. Dodajemy letnie mleko i wodę. Mieszamy do rozpuszczenia drożdży. Pozostawiamy na jakiś czas.
Do dużej miski wsypujemy mąkę. Robimy otwór w środku. Dodajemy masło pocięte na kawałki, cukier, ekstrakt z wanilii, otartą skórkę z cytryny, szczyptę soli i jajka. Dodajemy drożdże rozpuszczone w wodzie i mleku. Wyrabiamy do momentu, aż ciasto będzie gładkie. W razie konieczności można podsypać mąką. Formujemy z ciasta kulkę. Wkładamy do miski wysmarowanej oliwą. Przykrywamy folią. Pozostawiamy na ok. 1 godz. 
Na posypanym mąką blacie rozwałkowujemy ciasto do grubości ok. pół centymetra. Szklanką wycinamy większe okręgi, a środek kieliszkiem. Układamy na posypanej mąką powierzchni. Przykrywamy bawełnianą ścierką i pozostawiamy do wyrośnięcia na ok. 2 godz. 

Na dużej patelni podgrzewamy olej. Smażymy z każdej strony, aż osiągną złot kolor. Układamy na papierowym ręczniku, aby usunąć nadmiar oleju. Posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!



Inne propozycje Tłusto Czwartkowe.

 Faworki

                                                   


  Cenci

czwartek, 22 stycznia 2015

Słodkie ciasto ryżowe / Torta dolce di riso

Ciasto ryżowe, słodkie. Po upieczeniu o smaku sernika, po wystygnięciu bardziej migdałowe. Bardzo łatwe w przygotowaniu. Zgodnie z przepisem pochodzącym z książki Gino D'Acampo "Italian home baking" nie należy używać ryżu innego niż do risotto, bo ciasto po prostu nie wyjdzie.

Składniki:
1 litr mleka
200 g ryżu do risotto Arborio
220 g cukru pudru
6 jajek
130 g podpieczonych, posiekanych grubo migdałów
130 g kandyzowanej skórki z cytryny
sok z 1 cytryny
5 łyżek likieru cytrynowego Limoncello
lukier

formę do ciasta o wymiarach ok. 20x20 cm wykładamy papierem do pieczenia.
do większego rondla wlewamy mleko, doprowadzamy do wrzenia i wrzucamy ryż. gotujemy na małym ogniu do momentu aż wyż wchłonie mleko (trwa to ok. 30 min.). od czasu do czasu mieszamy. dodajemy cukier puder, gdy cukier się rozpuści zdejmujemy z ognia i pozostawiamy do wystygnięcia.
rozgrzewamy piekarnik do 200 st. C.
w misce rozbełtujemy jajka, dodajemy posiekane migdały, dodajemy sok z cytryny, kandyzowaną skórkę cytrynową. mieszamy wszystko. dodajemy likier.
przelewamy jajka do ryżu, mieszamy i przekładamy do formy.
pieczemy ok. godziny. pozostawiamy do wystygnięcia. smarujemy bardzo cienko lukrem. kroimy w 5 cm kwadraty i serwujemy.

Smacznego!


piątek, 16 stycznia 2015

Wytrawne tiramisu


Można podać jako przystawkę. Delikatnie kremowe, z orzeźwiającymi pomidorami oraz ostrym pesto z rukoli.


Składniki:
250 g serka mascarpone
2 jajka
2 garście bardzo drobno tartego parmezanu
oliwa z oliwek Monini Classico Extra Vergine
parę cienkich kromek białego pieczywa (mogą być bułki lub np. chleb toskański)
10 garści rukoli + parę listków do przybrania
1 ząbek czosnku
5 dużych pomidorów bez skórki (użyłam własnych przetworów)
sól, 1/2 łyżeczki bardzo drobnego cukru

Krem: Oddzielamy białka od żółtek. Żółtka ucieramy z 1/2 łyżeczki cukru na kogel - mogel. Dodajemy serek mascarpone. Delikatnie mieszamy łyżką, następnie miksujemy do połączenia się składników. Białka ubijamy ze szczyptą soli. Dodajemy do masy kremowej. Delikatnie mieszamy. Dodajemy tarty parmezan oraz łyżkę oliwy z oliwek Monini Classico. Mieszamy.


Pomidory: Pomidory kroimy w drobną kostkę. Odsączamy nadmiar soku*.

Pesto z rukoli: Rukolę, czosnek i 4 łyżki oliwy z oliwek Monini Classico miksujemy na gładką masę. Solimy do smaku**.

Pieczywo: Cienkie, nie za duże kromki białego pieczywa, maczamy w oliwie z oliwek Monini Classico z jednej strony .

W szklanym naczyniu układamy warstwę pieczywa oliwą z oliwek do góry. Następnie warstwę kremu, warstwę posiekanych pomidorów oraz cienką warstwę pesto z rukoli. Czynność powtarzamy. Na wierzch kładziemy całe liście rukoli.

Wstawiamy do lodówki na min. 6 godzin.

Smacznego!

*  Pomidory, których użyłam robiłam sama. Są saute - w sosie własnym, bez dodatku przypraw. W smaku delikatnie słodkie, dlatego też ich nie doprawiałam.

** Należy uważać na sól. Nie powinna ona dominować w smaku pesto.



Odkrywaj Mistrzowskie Smaki

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Croissants

Pyszne śniadanie.
Nic dodać nic ująć. Maślane, delikatnie słodkie, średniej wielkości. Rogaliki croissants.


Składniki:
200 g mąki pszennej
szczypta proszku do pieczenia
15 g miałkiego cukru (np. cukru pudru)
szczypta soli
60 ml mleka
50 ml wody
1 ubite jajko
140 g miękkie masło

Miękkie masło (120 g) umieszczamy w torebce foliowej i rozwałkowujemy do grubości 5 mm. Chłodzimy. Mąkę przesiewamy, dodajemy sól, cukier, proszek do pieczenia, wodę, podgrzane mleko. Dodajemy 3/4 rozbełtanych z odrobiną wody jajek. Zagniatamy, tak aby wszystkie składniki się połączyły. Blat posypujemy mąką. Rozwałkowujemy ciasto, składamy i rozwałkowujemy ponownie. Powtarzamy parę razy. Kończymy, gdy uzyskamy miękkie ciasto. Ciasto mieszamy z pozostałą część miękkiego masła. Formujemy kulkę i wkładamy do lodówki na 30 min.
Wyjmujemy ciasto z lodówki i rozwałkowujemy na stolnicy posypanej mąką. Formujemy prostokąt o średniej wielkości. Wyjmujemy schłodzone masło z torebki foliowej i układamy na cieście - prostokąt masła powinien być przekręcony o 45st. w stosunku do ciasta. Ciasto zakładamy na masło, zamykając je w środku. Wszystko rozwałkowujemy. Powinniśmy otrzymać prostokąt, który składamy na trzy części. Umieszczamy ciasto w naczyniu do pieczenia, przykrywamy folią i wkładamy na 30 min. do lodówki.
Ponownie rozwałkowujemy ciasto, obracamy, składamy na 3 części. Czynność powtarzamy 4 - 5 razy. Jeżeli ciasto będzie się kleiło umieszczamy na chwilę w lodówce by się schłodziło. 
Na koniec rozwałkowujemy na prostokąt o wymiarach 50 x 15 cm i wycinamy 10 trójkątów. Zwijamy, tak by powstały rogaliki. Układamy w naczyniu do pieczenia i pozostawiamy na 40 min. aby trochę podrosły. Przed pieczeniem smarujemy pozostałym jajkiem z wodą. Pieczemy ok. 10 - 12 min. w temp. 200 st. C.

Smacznego!



Przepis pochodzi z Tranci, torte e creme N.7.

czwartek, 21 sierpnia 2014

Książka: Sycylijska opowieść, Nicky Pellegrino

Wakacje dobiegają już końca, ale czytając „Sycylijskie opowieści” Nicky Pellegrino wydaje się, że na Sycylii trwają wiecznie.
Cztery kobiety, w różnym wieku, z różnymi doświadczeniami życiowymi przybywają na Sycylię aby nauczyć się gotować. Ale czy na pewno po to? Każda z nich szuka czegoś innego, nawet jeśli się do tego głośno nie przyznaje. Każda z nich nosi jakąś tajemnicę. Szkołę gotowania pod nazwą „Z miłości do jedzenia”, w miejscowości Favio prowadzi nie mniej tajemniczy Luca Amore. Z wielką pieczołowitością przyrządza potrawy swojej nonna (babci) i przekazuje podopiecznym tajniki sztuki kulinarnej. Zabiera uczennice do winnic, na plantację oliwek, do manufaktury czekolady. Ta edycja kursu miała być taka jak wszystkie, ale za sprawą wyjątkowych uczestniczek zmieniła życie paru osób.
„Sycylijska opowieść” jest sympatyczną opowieścią o losach kobiet, które oprócz wiedzy kulinarnej, przepisów wynoszą coś jeszcze z kursu gotowania na Sycylii. Miłośnicy gotowania znajdą tu wiele praktycznych informacji i przepisy kuchni sycylijskiej. Fani intryg z przejęciem będą śledzić losy Tricii. Lektura lekka i przyjemna na chłodniejsze już wieczory.

Smacznego!


wtorek, 29 lipca 2014

Uff jak gorąco .... może zupę ogórkową na zimno?

Uff jak gorąco. Żar się leje. Nie chce się gotować. Stąd propozycja zupy na zimno, która pochodzi z książki "Włoska kuchnia na polskim stole", Paolo Cozza (pisałam o niej tu).

Składniki:
1 duży świeży ogórek
1/2 szkl. orzechów włoskich
1/2 szkl. posiekanej świeżej natki pietruszki
1 ząbek czosnku
2 łyżki oliwy z oliwek
4 łyżki wody
1 i 1/2 łyżki soku z cytryny
300 g opakowania jogurtu naturalnego
sól, pieprz, orzechy włoskie do dekoracji

Ogórek obieramy. Przekrajamy wzdłuż i wykrawamy miąższ z pestkami. Wydrążony ogórek kroimy w kawałki. Orzechy prażymy na patelni, do uzyskania złotego koloru. (Nie przypalić!). Połowę ogórka, uprażone orzechy, natkę pietruszki, czosnek, oliwę, wodę wrzucamy do blendera. Blendujemy. Dodajemy resztę ogórka, odrobinę soli, kilka kropli z cytryny i ucieramy. Dodajemy jogurt naturalny. Mieszamy. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Pozostawiamy na ok. 30 min. w lodówce.
Podajemy schłodzoną, udekorowaną orzechami włoskimi.

Smacznego!

Zupa ogórkowa



poniedziałek, 28 lipca 2014

Miejsca: Bracciano

Bracciano niewielkie miasteczko położone ok. 40 km na północ od Rzymu. Głównymi atrakcjami są jezioro o tej samej nazwie oraz zamek.

A to parę zdjęć.

Widok na jezioro Bracciano

W oddali zamek

Wejście do domu




Uliczka




poniedziałek, 19 maja 2014

Białe risotto

Co można zrobić z białych korzennych z ubiegłego sezonu? Na przykład białe, kremowe risotto.

Składniki (na 1 dużą porcję):
1 szkl. bulionu
1/3 szkl. ryżu arborio
1/2 selera
1 korzeń pietruszki
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 łyżka śmietany 18%
posiekana nać pietruszki
masło
sól, mieszanka przypraw ostrych lub pieprz czerwony, papryka, 

Masło rozpuszczamy na patelni. Cebulę kroimy w kostkę i wrzucamy na patelnię. Gdy cebula się zeszkli dodajemy ryż. Co jakiś czas mieszamy. Dodajemy posiekany czosnek. Gdy ryż będzie przezroczysty wlewamy pierwszą partię bulionu. Kroimy warzywa, seler, korzeń pietruszki w średniej wielkości kostkę. Dodajemy do ryżu. Gdy ryż wchłonie bulion dodajemy kolejną partię. Czynność powtarzamy. Na koniec doprawiamy do smaku. Posypujemy natką pietruszki.

Smacznego!

A na piosenkę zapraszam na fb:)

Białe risotto

środa, 14 maja 2014

Włoskie książowo - magazynowe newsy

Nie wiem czy już widzieliście (pewnie tak, bo ukazał się przed świętami) nowy numer Jamie Oliver Magazine poświęcony jest włoskim specjałom. To już kolejny numer o takiej tematyce.


A teraz news z ostatniej chwili. Już niedługo ukaże się kolejna książka Aleksandry Seghi Domowa kuchnia włoska. Czekam z niecierpliwością :)


Niedawno trafiła do mnie książki Paola Cozza Włoska kuchnia na polskim stole. Nie jestem fanką książek napisanych przez celebrytów, ale w tym przypadku nie o celebryckość chodzi, tylko o pochodzenie autora. Paola Cozza - Włoch - w książce łączy tradycyjną kuchnię włoską z polskimi realiami. Przepisy są proste, głównie na najbardziej znane włoskie dania. Książka jest przejrzysta, podzielona na dziewięć części, które są poświęcone różnym potrawom. Każda z części jest poprzedzona krótkim wstępem. Polecam osobom, które chciałby rozpocząć przygodę z kuchnią włoską.



Smacznego!

wtorek, 13 maja 2014

Kostka z mintaja owinięta boczkiem

Gdzieś widziałam przepis na rybę w kostce owinięte pancettą, czyli włoskim suszonym boczkiem. Ryba była posmarowana jakąś marynatą. Wszystko smażone na patelni. Przepisu ponownie nie znalazłam. I tak powstało to co poniżej.

Składniki:
4 kostki mintaja, 4 długie plastry wędzonego boczku lub krótkich więcej

Marynata:
kapary, czosnek, sól, pieprz, oliwa z oliwek

Uwaga: im boczek jest lepszej jakości tym danie jest smaczniejsze. W sklepach możemy kupić różne rodzaje wędzonego boczku. Boczek z galaretą w środku nie będzie dobrym pomysłem, ponieważ zamiast tłuszczu, na którym danie powinno się smażyć wycieknie rosół (jeżeli coś takiego zauważymy to zlewamy rosół z patelni, przecieramy ją i dalej smażymy).

Kostki rozmrażamy (najlepiej dzień wcześniej). Przygotowujemy marynatę. W moździerzu rozgniatamy kapary i czosnek. Dodajemy sól, pieprz i oliwę z oliwek.
Marynatą smarujemy jedną stronę kostki i zawijamy w boczek. Technika jest dowolna, zależy od tego jak boczek nam na to pozwoli. Jeżeli coś by się rozwijało można użyć wykałaczek. Czynność powtarzamy.
Pieczemy na patelni (bez tłuszczu) z obu stron, do momentu aż boczek się przypiecze.

Smacznego!
Kostka z mintaja z boczkiem

niedziela, 11 maja 2014

Zabajone, deser na pochmurny dzień

Zabajone

Początek maja nie obfituje w słoneczne dni. Wręcz trzeba je łapać (czytaj "zdejmij, nałóż bluzę"). Na leniwy, pochmurny weekend, gdy nic się nie chce proponuję zabajone. Jajka najczęściej znajdą się w lodówce. I w zasadzie nic więcej nie trzeba.

Składniki:
2 jajka
4 żółtka
1/2 szkl. drobnego cukru (dodałam cukru muscovado, stąd kolor brązowy)
1/3 szkl. wina marsala (możemy to pominąć)
biszkopty (też nieobowiązkowe)

Zagotowujemy wodę w garnku. Wbijamy jaja do miski, większej niż garnek, dodajemy cukier. Miskę ustawiamy na garnku, tak by dno miski nie dotykało wody. Jajka ubijamy do momentu, aż  zbieleją i będą miały kremową konsystencję. Stopniowo dolewamy wino cały czas ubijając ok. 10 min.
Masę przekładamy np. do szklanek i podajemy z biszkoptami.

Słodkiego!

I piosenka (sezon truskawkowy już niedługo)




niedziela, 4 maja 2014

Pesto z liści marchwi

Kolejny przepis Oli Seghi. Tym razem na pesto z liści marchwi. Tak samo proste jak pesto z liści rzodkiewki. Można używać do chleba lub makaronu.

Składniki:
liście marchwi
starta skórka z cytryny ok. 1/2 łyżeczki
starty parmezan
oliwa z oliwek
sól
ewentualnie świeża kolendra

Liście marchwi myjemy i osuszamy. Obrywamy z łodygi. Wszystkie składniki blendujemy.


Smacznego!

Pesto z liści marchewki
 Ps. pamiętajcie o jakości liści marchwi, by były młode i z wiadomej uprawy


czwartek, 1 maja 2014

Pesto z liści rzodkiewki

Wiosna nastała. Pojawiły się sałaty, rzodkiewki. Pani w warzywniaku spytała, czy obciąć liście rzodkiewki. I wtedy przypomniałam sobie o tym przepisie.
Rok temu w lipcu Ola Seghi przyjechała do Białegostoku, by promować swoją książkę "Zielona Toskania" (pisałam o tym tu). Pomagałam jej w przygotowaniu m.in. pesto z liści z rzodkiewki. Myłam i myłam liście - pesto było tak smaczne, że szybko schodziło. Od tego momentu kupując rzodkiewkę wybieram taką z ładnymi liśćmi (w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, czy przypadkiem nie kupuję rzodkiewki dla samych liści). Sposób przygotowania jest bardzo prosty, bo miksujemy wszystkie składniki. Nie dodaję żadnych przypraw, suszone pomidory oraz ostrość liści robi swoje. Pesto jest doskonałe do chleba, makaronu.

Składniki:
30 g liści z rzodkiewki
3 suszone pomidory
20 g pestek ze słonecznika
1 ząbek czosnku
oliwa z oliwek lub olej z suszonych pomidorów

Liście myjemy starannie. Odrywamy zgrubiałe łodyżki. Czosnek obieramy. Wszystkie składniki miksujemy ze sobą. Oliwy dodajemy tyle, aby nasze pesto nie było za rzadkie tylko posiadało jednolitą konsystencję.

Pesto z liści rzodkiewki

Smacznego!

ps. przepis podstawowy pochodzi z książki Aleksandry Seghi "Zielona Toskania", ja w swoim zmieniłam proporcje.

ps2. nie muszę chyba nadmieniać, że rzodkiewkę kupujemy o sprawdzonego sprzedawcy, nie w markecie. 

środa, 16 kwietnia 2014

Colomba włoska wielkanocna babka

Ostatni przepis przed świętami. We włoskim klimacie. Na Święta Bożego Narodzenia piekłam Panettone, a na Wielkanoc Colombę. Obie babki wymagają sporo pracy. Mają długi czas wyrastania, ale smak rekompensuje wszystko.

Składniki:
Zaczyn
10 g suchych drożdży lub 20 g świeżych (polecam suche)
1 łyżka cukru
½ szkl. ciepłej wody
3 żółtka z dużych jaj
½ szkl. mąki pszennej
Ciasto I
3 g suchych drożdży (1 łyżeczka) lub 6 g świeżych
5 łyżek ciepłej wody
45 g masła w temperaturze pokojowej
1 ½ szkl. mąki pszennej
Ciasto II
½ szkl. + 3 łyżki cukru
1 łyżka miodu
3 żółtka z dużych jaj
1 ½ łyżeczki ekstraktu waniliowego
Skórka starta z dwóch pomarańczy
115 g masła w temperaturze pokojowej
2 szkl. mąki pszennej
1 łyżeczka soli
1 szkl. kandyzowanej skórki z pomarańczy
Wierzch
50 g blanszowanych migdałów
130 g cukru
2 białka (z tych jaj od żółtek)
40 g migdałów ze skórką
1-2 łyżki cukru perlistego

Zaczynamy od zaczynu. Wodę mieszamy z cukrem i drożdżami i odstawiamy na 10 min. Dodajemy rozbełtane żółtka, dalej mąkę. Przykrywamy folia spożywczą i odstawiamy na 30 min. Zaczyn powinien podwoić swoją objętość.
Pierwsze mieszanie (ciasto I). W oddzielnej misce mieszamy wodę z drożdżami. Odstawimy na 10 min. Dodajemy zaczyn, miękkie masło i mąkę. Mieszamy do połączenia się składników. Przykrywamy miskę folią spożywczą i odstawiamy na 1-2 godzin. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.
Po dwóch godzinach znowu mieszamy (ciasto II). Do naszego ciasta dodajemy cukier, miód, aromat waniliowy, startą skórkę z pomarańczy, masło i żółtka. Mieszamy tak aby powstała gładka masa. Dodajemy mąkę i mieszamy całość ok. 5- 7 min. Drugą miskę smarujemy olejem i przekładamy tam ciasto. Miskę przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy na 2-3 godziny. Ciasto powinno sporo urosnąć (nawet potroić swoją objętość).
Wyrośnięte ciasto wykładamy na posypany mąką blat, dodajemy skórkę kandyzowaną i wgniatamy w ciasto. Ciasto dzielimy na dwie części. Robimy z nich grube wałki – ułatwi nam to wyłożenie formy. Przykrywamy ścierką i pozostawiamy na 2-3 godz. do wyrośnięcia.
Migdały zblanszowane (coś mi się pomyliło i uprażyłam je – co dało fajny posmak) miksujemy z cukrem. Dodajemy białka i mieszamy. Masę rozprowadzamy po wierzchu ciasta. Posypujemy migdałami w skórkach i granulowanym cukrem.
Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 st. C – najpierw przez 10 min. Następnie zmniejszamy temperaturę do 170 st. C. i pieczemy 40 min. Sprawdzamy patyczkiem czy ciasto jest upieczone. Jeżeli nie to wydłużamy czas pieczenia. Studzimy na kratce. 

Uwaga: użyłam formy jednorazowej do colomby (jest w kształcie gołębicy) o długości 25 cm i 19 cm szerokości. Była za mała, ciasto wyciekło trochę, a kształt się zatracił. Równie dobrze mogłam ciasto podzielić na dwie części. Jeżeli używacie formy wielorazowej nie zapomnijcie jej wysmarować masłem.

Smacznego i Wesołych Świąt!


Ps. przepis pochodzi ze strony www.pistachio-lo.blogspot.com

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Chleb toskański

Zanim podam przepis na włoską, świąteczną babkę Colombę jeszcze zatrzymam Was przy chlebie toskańskim. Może warto go zrobić do święconki? Ma małą zawartość soli, wręcz się jej nie czuje. Jest zrobiony z mąki pszennej (wiem gluten). Smakuje bardziej jak bułka niż chleb. Jest świetny z dobrej jakości oliwą z oliwek, szynką parmeńską, salami, ostrym serem np. kozim, oliwkami. Może być ciekawym dodatkiem do starterów.
Ciasto z podanych proporcji rośnie szybko i ładnie. Na wykonanie trzeba zarezerwować parę godzin. Przykryte folią spożywczą nie tylko podwaja, ale i potraja swoją objętość (prawie mi uciekło z miski). Świetnie się wyrabia, jest elastyczne. Chleby pozostawione do wyrośnięcia pięknie rosną.

Składniki:
500 g mąki pszennej
½ łyżeczki soli morskiej
1 łyżeczka cukru pudru
7 g drożdży instant
300 ml letniej wody

Do roboty: Wsypujemy mąkę do dużej miski. Dodajemy sól, cukier i drożdże. Mieszamy składniki. Dodajemy wodę i mieszamy za pomocą drewnianej łyżki. Kiedy składniki się połączą przenosimy ciasto na posypany mąką blat i ugniatamy ok. 10 min., aż ciasto będzie gładkie i jednolite.
Odpoczywanie (nasze i ciasta:): Smarujemy dużą miskę oliwą. Wkładamy ciasto i przykrywany folią spożywczą. Pozostawiamy w ciepłym miejscu na 1 – 2 godziny do podwojenia objętości (u mnie potrojenia).
Do roboty 2: Wyrzucamy ciasto na posypany mąką blat i naciskamy. Dzielimy ciasto na dwie części i rozpłaszczamy na placki ok. 2cm. Rolujemy, jakbyśmy robili roladę, do momentu aż ciasto będzie wyglądało jak bochenek. Przekładamy nasze bochenki do formy do pieczenia posypanej mąką. Przykrywamy wilgotnym ręcznikiem – zapobiegnie to wysuszeniu. Pozostawiamy na godzinę aby ciasto odpoczęło i podwoiło swoją objętość.
Pieczenie: Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C. Ostrym nożem nacinamy bochenki. Na dnie piekarnika ustawiamy naczynie żaroodporne z wodą. Pieczemy ok. 20 min. aż bochenki będą miały zloty kolor.

Smacznego!

Ps. przepis pochodzi z książki Gino D'Acampo "Italian Home baking"

Chleb toskański

sobota, 15 marca 2014

Na włoską nutę - bez przepisu

Julia Vollner "szefowa" La Rivisty, tym razem pod balkonem
W miniony weekend brałam udział w ciekawym wydarzeniu. Długo się na nie wybierałam, aż się wybrałam. Już piszę o co chodzi. Miłośnicy Włoch i wszystkiego co włoskie zebrali się w Restauracji NORMA (obok Teatru Wielkiego w Warszawie, przy ulicy Wierzbowej 9/11), aby świętować wiosnę, która objawiała się w kobiecej postaci. A wszystko to za sprawą magazynu La Rivista.

Larivistarowcy, jak myślę, że można nazwać osoby przybyłe, spotkali się w niedzielny wieczór aby świętować ukazanie się kolejnego numeru. Tym razem poświęconego, jak to na marzec przystało, kobietom. Tym znanym i mniej znanym. Gościem spotkania była Francesca Orelli szwajcarska pisarka z włoskiego kantonu. Muzycznie do Italii przeniosła nas Aleksandra Kacy. Było wiosennie, sympatycznie i lirycznie. 

Do zobaczenia w maju!


I piosenka. Jedna z kobiet z najnowszego numeru La Rivista Pietra Montecorvino, pochodząca z Neapolu. Można ją było zobaczyć w filmie Johna Turturro Passione (pisałam już że to świetny film?).

czwartek, 6 marca 2014

Makaron z mąki gryczanej

Dziś makaron z mąki gryczanej. Zrobiony według standardowych proporcji, czyli 1 jajko, 100 g mąki, 1 łyżka oliwy z oliwek. Ciasto po zagnieceniu owijamy w folię i wkładamy do lodówki na 30 min. Rozwałkowujemy na placek o grubości ok. 1 mm i tniemy w paski o szerokości 5 mm i długości ok. 10 cm. Pozostawiał do wyschnięcia.

Świeże ciasto kruszy się i łamie. Po wyschnięciu obchodzimy się z nim ostrożnie, łatwo się łamie.
Gotujemy we wrzącej, osolonej wodzie ok. 10 min.

Smacznego!

Makaron z mąki gryczanej

wtorek, 4 marca 2014

Risotto z warzywami

Coś szybkiego do przygotowania na obiad/kolację, czy obiadokolację. Bez mięska, na wywarze warzywnym.

Składniki:
1/2 l bulionu warzywnego (można go ugotować na warzywach, które później użyjemy do risotto)
2 marchewki, pietruszka, 1/2 selera, cebula
groszek konserwowy
1 szkl. ryżu do risotto arborio
1/2 cebuli
masło klarowane
sól, pieprz
natka pietruszki - obowiązkowo:)
parmezan

Z marchewki, pietruszki, selera i cebuli gotujemy wywar. Na patelni rozpuszczamy mało klarowane. Wrzucamy pokrojoną w kostkę cebulę. Mieszamy, co jakiś czas. Gdy cebula się zeszkli (nie przypali) dodajemy ryż arborio. Mieszamy od czasu do czasu. Ryż nie może się przypalić, po jakimś czasie powinien zrobić się szklisty. Wlewamy chochlę wywaru. Czekamy, aż ryż to wchłonie i wlewamy kolejną chochlę. Ugotowane warzywa (oprócz cebuli) kroimy w kostkę i dodajemy na koniec wraz z groszkiem i posiekaną pietruszką. Doprawiamy do smaku. Dodajemy parmezan. Mieszamy i możemy konsumować.


Smacznego!


Risotto z warzywami