środa, 10 października 2012

Białysy

Miłośniczka kuchni włoskiej pisząca o Smakach Podlasia. A jednak. Dwa tygodnie temu miałam okazję gościć u siebie znajomą z Włoch. Jadąc do innego kraju poznaje się jego kulturę również poprzez kuchnię. Na szczęście „moja Włoszka” w programie wizyty miała zapewnione poznawanie kuchni regionalnej. Jadła kartacze w Supraślu, lepiła pierogi w  Surażkowie. Uf, odetchnęłam. Nie musiałam jej gotować. Bo cóż bym jej zaproponowała pastę, pizzę, tiramissu? To samo ma na co dzień. Od tamtej pory w mojej głowie urodziło się postanowienie: znaleźć takie potrawy kuchni regionalnej, które chciałabym podać swoim gościom.

Dziś zaczynamy na portalu KobiecyBiałystok.pl cykl czterech spotkań podczas których postaram się przybliżyć cztery potrawy. Na początek Białysty vel Kucheny.

Białys jest bułeczką drożdżową z farszem cebulowym, posypaną makiem (nie mylić z Cebulakami). W chwili obecnej bardziej powszechną w Nowym Jorku, gdzie trafiła z emigrantami, niż w Białymstoku.
Z Białasami, a właściwie Kuchenami spotkałam się na warsztatach kuchni żydowskiej w Supraślu. Mieliśmy okazję spróbować pieczywa koszernego pod nazwą Kuchen wypiekanego przez jedną z białostockich piekarni.
Przed wypiekiem własnych Białysów udałam się do Cafe Esperanto, gdzie w niedzielę są one podawane na ciepło jako przekąski.

Przepis zaczerpnęłam ze strony www.bialostockiszlakkulinarny.pl nieznacznie go modyfikując.


Białysy (20 szt.)

Składniki:
Rozczyn:
25 g drożdży
1 łyżeczka cukru
¼ szkl. ciepłej wody
1 szkl. mąki

2 łyżeczki soli
2 łyżki masła (rozpuścić)
2 łyżki cukru
2 szkl. ciepłej wody

2 jajka
3 szkl. mąki
woda
gruba sól
2 duże cebule
mak

Robimy rozczyn. Drożdże rozcieramy z cukrem. Dolewamy ¼ szkl. ciepłej wody, mieszamy do momentu aż drożdże się ładnie rozprowadzą. Wsypujemy szklankę mąki i mieszamy. Przykrywamy folią spożywczą i pozostawiamy do wyrośnięcia na ok. 20 min.
Rozpuszczone masło, cukier, sól oraz dwie szklanki ciepłej wody mieszamy ze sobą. Jajka ubijamy na puszystą masę.
Gdy rozczyn wyrośnie dodajemy ubite jajka, wodę z masłem na przemian z mąką  (ja dodawałam po ½ szkl. mąki). Dokładnie mieszamy. Na koniec wykładamy na stolnicę posypaną grubo mąką i wyrabiamy do momentu, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Przekładamy do miski wysmarowanej olejem i przykrywamy folią spożywczą. Pozostawiamy aż ciasto podwoi swoją objętość (ok. 30 min.).
Przygotowujemy cebulę. Drobno kroimy i rumienimy na dwóch łyżkach masła.
Ciasto dzielimy na kawałki i formujemy z nich placuszki o średnicy ok. 8-10 cm. Smarujemy wodą, posypujemy grubą solą, na środku układamy cebulę, posypujemy makiem. Pozostawiamy do wyrośnięcia ok. 15 min.
Rozgrzewamy piekarnik do 180 st C.
Białysy przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy ok. 30 min. do zarumienienia bułeczek.

Białysy wyszły przepyszne. Ciasto rosło w oczach. Polecam!

niedziela, 7 października 2012

Frittata ze spagetti i papryką (Frittata di spaghetti e peperoni)

Przepis pochodzi z październikowego wydania Cucina la Italiana. W oryginale użyta jest zielona papryka (peperoni verdi) niestety w dziś jej nie znalazłam. Użyłam czerwonej i żółtej. Bardzo ciekawe przygotowanie.

Składniki:
400 g papryki
280 g spagetti
100 g mleka
6 jaj
2 duże łyżki tarkowanego parmezanu lub innego twardego sera
2 liście laurowe
oliwa z oliwek
sól

Przygotowanie:
Do garnka wlewamy wodę, solimy i wrzucamy liście laurowe. Gotujemy. Paprykę kroimy na wąskie paski. Gdy woda się zagotuje wrzucamy makaron i pokrojoną paprykę. Gotujemy 4 min.
Rozgrzewamy piekarnik do 200 st. C. Formę ok.24 cm wykładamy papierem do pieczenia.
Jajka roztrzepujemy, dodajemy tatry parmezan i mleko. Mieszamy. Makaron i paprykę odcedzamy. Wyjmujemy liście laurowe. Mieszamy z masą jajkową. Wlewamy do formy. Przykrywamy folią aluminiową. Pieczemy pod przykryciem przez 10 min. Odkrywamy i pieczemy jeszcze 15 min.

Smacznego!


piątek, 5 października 2012

Pasta Baba Ganusz

Potraw z wykorzystaniem bakłażana ciąg dalszy. Z pastą Baba Ganusz spotkałam się na warsztatach kuchni żydowskiej. Jest bardzo prosta w wykonaniu i zarazem bardzo smaczna. Świetnie nadaje się jako dodatek do chleba.

Składniki:
1 średni bakłażan
1 ząbek czosnku
oliwa do pieczenia
łyżka oliwy z oliwek
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
łyżeczka soku z cytryny
sól, pieprz

Bakłażana kroimy w plastry solimy i odstawiamy aby puścił sok. Następnie osuszamy. Rozgrzewamy oliwę na patelni i smażymy plastry bakłażana. Zdejmujemy na ręcznik, aby odsączyć nadmiar tłuszczu. Wkładamy do miski, dodajemy ząbek czosnku, sok z cytryny i miksujemy (można też przekręcić przez maszynkę do mięsa). Do masy dodajemy oliwę z oliwek, posiekaną natkę, sól i pieprz do smaku. Pasta Baba Ganusz najlepiej smakuje schłodzona.

Smacznego!

Baba Ganusz

poniedziałek, 1 października 2012

Ajwar - pasta bakłażanowo - paprykowa

Ajwar jest serbską potrawą, popularną na Bałkanach. Jest to pasta warzywna o lekko pikantnym smaku, przyrządzana z papryki słodkiej, bakłażanów, z dodatkiem pomidorów, czosnku octu oraz przypraw (soli, pieprzu, chili). Tyle teoria. Pasta zaproponowana przez Pana Sebastiana Krawczyka jest bez pomidorów. I dobrze. Czas na paprykę.

Składniki:
4 papryki
1 duży bakłażan
4 ząbki czosnku
1/2 oliwy (ja użyłam z oliwek)
łyżeczka węgierskiej papryki w proszku (ja dodałam pół łyżeczki słodkiej i pół ostrej)
sól, pieprz

Piekarnik rozgrzewamy do 200 st. C. Z papryki wyjmujemy gniazda nasienne i kroimy na ćwiartki. Bakłażana myjemy. Wszystko wykładamy na blachę, przykrywamy folią aluminiową. Wstawimy do piekarnika i pieczemy ok. 30 min. Skórka papryki powinna sczernieć. Wyjmujemy z piekarnika, sprawdzamy, czy papryka jest już miękka, jeżeli nie to możemy jeszcze przez 15min. ją podpiec. Bakłażana zdejmujemy z blachy. Gdy papryka już będzie gotowa wyjmujemy ją z piekarnika i pozostawiamy po przykryciem.
Na patelni na małym ogniu rozgrzewamy oliwę. Czosnek kroimy na plasterki i wrzucamy do oliwy. Należy uważać, by się nie przypalił. Po ok. 5 min. wsypujemy paprykę i mieszamy, aż zapachnie. Wyłączamy ogień.
Bakłażana przepoławiamy i wydrążamy z niego miąższ. Paprykę obieramy. Skórka powinna łatwo odchodzić. Warzywa oraz oliwę z czosnkiem i papryką miksujemy.
Wybornie smakuje z zieloną pietruszką.

Smacznego!
Ajwar - pasta bakłażanowo-paprykowa

Przepis pochodzi od Pana Sebastiana Krawczyka. Trochę go zmodyfikowałam w ferworze walki z obieraniem papryki.

niedziela, 30 września 2012

Kiedy lato łączy się z jesienią - Zupa cukiniowo - dyniowa

Tydzień temu była równonoc. Zakończyło się astronomiczne lato, a rozpoczęła jesień. Jesienne smaki wypierają te letnie. Pomidory w słoikach lądują w piwnicy. W warzywniaku króluje dynia, gruszki, papryka.
Dziś kulinarne połączenie lata z jesienią. Lata, które reprezentuje cukinia i jesiennej dyni.

Składniki:
1/2 dużej cukinii lub jedna mała
1/8 średniej dyni
1 cebula
2 łyżki oliwy
1 łyżka brązowego cukru
szczypta imbiru, szczypta pieprzu cayenne
1/2 szkl. wody


Cukinię i dynię obieramy, kroimy w dużą kostkę. Do garnka wlewamy oliwę i rozgrzewamy. Wrzucamy cebulę i czekamy aż się zeszkli. Dodajemy pokrojoną dynię i cukinię, przykrywamy i pozostawiamy na 1/2 godz. Warzywa powinny być lekko twarde. Na sam koniec dodajemy cukier, imbir, pieprz i sól.
Posypujemy pietruszką.

Smacznego!

Zupa cukiniowo - dyniowa


piątek, 28 września 2012

Kraków cz. 1 - Zapiekanki

Kraków we wrześniu odwiedziłam dwukrotnie. Jako, że wiele razy widziałam zabytki z przewodnika postanowiłam poszukać czegoś innego. I tak trafiłam na Kazimierz, dzielnicę Krakowa. Podłączyłam się pod wycieczkę z tabliczką Tour for Free i postanowiłam posłuchać co Pani przewodniczka ma do powiedzenia obcokrajowcom. Oprócz standardowych informacji o zabytkach, historii Kazimierza usłyszałam też jak dla mnie nowinkę kulinarną. A mianowicie, że najpopularniejszą przekąską w Krakowie jest .... zapiekanka. Wmurowała mnie ta informacja, bo nie jakieś tam bajgle, tylko zapiekanki. I coś w tym jest sądząc po kolejkach.
Zagłębiem zapiekankowym jest pl. Nowy. Z tego co dowiedziałam się od dziewczyny studiującej w Krakowie najlepsze są te od Endziora.
A sama zapiekanka jak zapiekanka. Długości ok.30 cm, szerokości 10 cm, standardowo z pieczarkami, serem plus dodatki do wyboru.
Kazimierz tętni życiem, zarówno dniem, jak i nocą. Urokliwe miejsce. 





 




Szarlotaka sypana Basi

Wróciłam do kuchni! Po dwóch tygodniach. Co za radość!Na początek szarlotka sypana Basi.

Ten blog z założenia miał być zeszytem z przepisami kulinarnymi w wersji elektronicznej. Do takiego zeszytu wpisujemy różne przepisy. Te, które chcemy zapamiętać. Ja dziś do swojego "elektronicznego zeszytu" wrzucam przepis na przepyszną szarlotkę sypaną, którą uraczyła mnie Basia. 

Szarlotka jest bardzo prosta w wykonaniu.

Składniki:
1 szkl. mąki
1 szkl. kaszy manny
1 szkl. cukru (ja dałam 3/4 szkl. cukru brązowego ponieważ jabłka - kosztele są słodkie)
ok. 1 kg jabłek (kosztele)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3/4 kostki schłodzonego masła, czyli 150 g

Przygotowanie:
Mąkę, kaszę mannę, cukier i proszek do pieczenia mieszamy w misce. Piekarnik rozgrzewamy do 200 st. C. Jabłka obieramy i tarkujemy na tarce z dużymi oczkami. Formę (o wymiarach ok. 20 na 30 cm) smarujemy grubo masłem. Suche składniki dzielimy na trzy części (wychodzi po szklance). Pierwszą część wysypujemy do formy, rozkładamy równomiernie. Na to starkowujemy lub cienko kroimy 1/3 masła. Masło powinno być rozłożone na całej powierzchni. Wykładamy połowę jabłek. Wysypujemy druga część suchych składników. Na wierzch, po całej długości układamy drugie 1/3 masła. Wykładamy pozostałe jabłka. Wysypujemy ostatnią porcję suchych składników, posypujemy masłem.
Pieczemy ok. 45 min.

Smacznego!
 
Szarlotka sypana

Ps.czy ktoś jeszcze pamięta jabłka kosztele? jabłka twarde i słodkie zarazem


Kosztele



niedziela, 23 września 2012

NGBBK

Miesiąc temu tworzyłam Nieformalną Grupę Białostockich Blogerek Kulinarnych dziś się z niej wypisuję.
Wszelkich informacji na temat grupy udzielają pozostałe dziewczyny.

Pozdrawiam serdecznie Asia