Niepozorne, a przepyszne. Drożdżówka z rodzynkami, zakupiona w
piekarni podsmażona na maśle klarowanym.
A do tego dżem, najlepiej kwaskawy.
Cukier z drożdżówki delikatnie się karmelizuje, co nadaje
słodyczy "tostom".
Przepis na drożdżówkę tutaj.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdżówka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdżówka. Pokaż wszystkie posty
środa, 14 stycznia 2015
niedziela, 25 marca 2012
Drożdżówka króluje !
![]() |
| Drożdżówka |
Chciałoby się rzec, że cała Polska w ten weekend piecze drożdżówkę Margotki (blog Illucucina). Drożdżówka króluje!!!
![]() | |
| Ewa "upolowała" nas przy pracy:) fot. Ewa Rejmer |
Poznałyśmy się w tą środę. Dużo kobiet i paru mężczyzn. Połączyła nas chęć robienia coraz lepszych zdjęć potraw. Niektóre z nas mają swoje blogi, tak jak ja, Gosia (Delimamma - link), czy wspomniana już Gosia - Margotka. Niektóre gotują, ale nie publikują w necie. Inne zawodowo zajmują się fotografią. Przyjechałyśmy z różnych części Polski i nie tylko, niektóre zmęczone, niewyspane, ale pełne zapału. W końcu czekało nas dziewięć godzin pracy - jeszcze nie wiedziałyśmy jak ciężkiej.
Leszek na początku przedstawił teorię, później przeszliśmy do praktyki. Ustawianie, stylizowanie, pstrykanie, zmienianie, ustawianie, stylizowanie, pstrykanie i tak w kółko.
A było co fotografować. Świetny kucharz Tomek Woźniak przygotował nam wiele dań, których mogliśmy również spróbować. Przepyszne potrawy, świetna atmosfera, kupa sprzętu do testowania - czego chcieć więcej.
![]() |
| Krem z selera fot. własne |
![]() |
| Tomek Woźniak króluje w kuchni fot. własne |
Atrakcji było moc... Padnięta, ale pełna wrażeń, nowych znajomości i wiedzy wróciłam do Białegostoku. Do swojej kuchni. I nie mogłam oprzeć się pokusie, by nie upiec drożdżówki, którą uraczyła nas Gosia. Zwłaszcza, że Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami.
Drożdżówka jest łatwa w przygotowaniu, nie trzeba jej wyrabiać. Moja wyszła trochę inna, mniej puszysta. Zrobiłam ją z połowy porcji w formie na babkę z kominem. Cukier biały zastąpiłam brązowym, mąkę pszenną - orkiszową.
Poniżej przepis. Życzę smacznego.
Składniki:
4 żółtka
3/4 szkl. cukru (ja dodałam brązowego)
olejek pomarańczowy, odrobina cytrynowego (ja dodałam łyżkę cytryny)
6 dkg drożdży
łyżka cukru
1 szkl. ciepłego mleka
3 szkl. mąki (ja dodałam orkiszowej)
skórka pomarańczowa, rodzynki wg uznania
1/4 kostki roztopionego masła
opcjonalnie pokrojone jabłka W dużym naczyniu drożdże ucieramy z łyżką cukru. Jak staną się płynne to dodajemy ciepłe mleko. Mieszamy i pozostawiamy do wyrośnięcia.
Żółtka ucieramy z cukrem, dodajemy olejki. Do utartych jajek wsypujemy 3 szkl. mąki, skórkę pomarańczową i rodzynki. Mieszamy delikatnie dużą łyżką. Na koniec wlewamy roztopione mało i mieszamy. Wlewamy do formy. Układamy pokrojone jabłka, posypujemy cukrem lub kruszonką.
Piekarnik.
Margotka ma taki patent, że rozgrzewa piekarnik z termoobiegiem do 50 st. C i wstawia tam ciasto na 20 min. by podrosło. Ja takiego piekarnika nie mam więc robię to standardowo, czyli przykrywam ściereczką i pozostawiam do wyrośnięcia na 30 min. A później Margotka piecze ok. 20 min. w temp. 165 st., ja ok. 40 min. w temp. 180 st.C.
A to inne moje zdjęcia z warsztatów.
![]() |
| fot. własne |
| ||
| fot. własne |
.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





