Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kulinaria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kulinaria. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 maja 2017

SlowFest - Supraśl 2017

Podlaskie od lat słynie z czystej, nieskażonej przyrody. Puszcz, rzek, rozlewisk, bagien. A do tego smacznej, mało przetworzonej żywności. Czyste środowisko determinuje jakość podlaskich wyrobów. Różnorodność kulturowa przekłada się na różnorodność kuchni, kultur kulinarnych. Bogactwo podlasia przejawia się również w sztuce, muzyce, literaturze. A wszystko na jednym terenie.
W Supraślu, ok. 15 km od Białegostoku, od lipca do września br. odbędzie się SlowFest. Powolny festiwal łączący ze sobą różne dziedziny sztuki.

Więcej ....

sobota, 7 kwietnia 2012

Wesołych Świąt !!!


Wszystkim życzę Wesołych Świąt Wielkiej Nocy. 
Spotkań w gronie najbliższych przy suto zastawionym stole
oraz mokrego Dyngusa.

Wesołego Alleluja!!!

Panforte Senese

Panforte Senese

Święta zawitały, a ja oprócz bab zrobiłam "ciasto" ze Sieny. Przepis podaje Gosia na swoim blogu Delimamma. Za tydzień zawitam do Italii więc chciałam sprawdzić, jakich smaków mam szukać.

Panforte jest to ciasto nie ciasto. Z minimalną ilością mąki, połączone przede wszystkim rozpuszczonym miodem z cukrem. Tak mi zasmakowało, że dziś zajadałam się nim popijając poranną kawą.



Kontynuując temat Świąt. W mojej lodówce królują ciasta - nowości - Pascha, sernik czekoladowy. Zaś na stole wylegują się baby - Włoska Baba' (przepis tutaj) oraz babka cytrynowa, przyrządzona trochę inaczej (przepis tutaj). Oba przepisy wypróbowałam już wielokrotnie, nawet ostatnio wraz z koleżankami. Wykonanie bab nie jest trudne i nie zajmuje dużo czasu. Także polecam tym, którzy nie mają pomysłu co upiec.

Zachwyciła mnie Pascha by Illucucina z moimi modyfikacjami oraz sernik czekoladowy. Ale o tym w następnym wpisie.

niedziela, 25 marca 2012

Drożdżówka króluje !


Drożdżówka



Chciałoby się rzec, że cała Polska w ten weekend piecze drożdżówkę Margotki (blog Illucucina). Drożdżówka króluje!!!









Ewa "upolowała" nas przy pracy:) fot. Ewa Rejmer

Poznałyśmy się w tą środę. Dużo kobiet i paru mężczyzn. Połączyła nas chęć robienia coraz lepszych zdjęć potraw. Niektóre z nas mają swoje blogi, tak jak ja, Gosia (Delimamma - link), czy wspomniana już Gosia - Margotka. Niektóre gotują, ale nie publikują w necie. Inne zawodowo zajmują się fotografią. Przyjechałyśmy z różnych części Polski i nie tylko, niektóre zmęczone, niewyspane, ale pełne zapału. W końcu czekało nas dziewięć godzin pracy - jeszcze nie wiedziałyśmy jak ciężkiej.

Leszek na początku przedstawił teorię, później przeszliśmy do praktyki. Ustawianie, stylizowanie, pstrykanie, zmienianie, ustawianie, stylizowanie, pstrykanie i tak w kółko.

  
A było co fotografować. Świetny kucharz Tomek Woźniak przygotował nam wiele dań, których mogliśmy również spróbować. Przepyszne potrawy, świetna atmosfera, kupa sprzętu do testowania - czego chcieć więcej.

Krem z selera fot. własne
Tomek Woźniak króluje w kuchni fot. własne



















Atrakcji było moc... Padnięta, ale pełna wrażeń, nowych znajomości i wiedzy wróciłam do Białegostoku. Do swojej kuchni. I nie mogłam oprzeć się pokusie, by nie upiec drożdżówki, którą uraczyła nas Gosia. Zwłaszcza, że Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami.


Drożdżówka jest łatwa w przygotowaniu, nie trzeba jej wyrabiać. Moja wyszła trochę inna, mniej puszysta. Zrobiłam ją z połowy porcji w formie na babkę z kominem. Cukier biały zastąpiłam brązowym, mąkę pszenną - orkiszową.

Poniżej przepis. Życzę smacznego.

Składniki:
4 żółtka
3/4 szkl. cukru (ja dodałam brązowego)
olejek pomarańczowy, odrobina cytrynowego (ja dodałam łyżkę cytryny)
6 dkg drożdży
łyżka cukru
1 szkl. ciepłego mleka
3 szkl. mąki (ja dodałam orkiszowej)
skórka pomarańczowa, rodzynki wg uznania
1/4 kostki roztopionego masła
opcjonalnie pokrojone jabłka

W dużym naczyniu drożdże ucieramy z łyżką cukru. Jak staną się płynne to dodajemy ciepłe mleko. Mieszamy i pozostawiamy do wyrośnięcia.
Żółtka ucieramy z cukrem, dodajemy olejki. Do utartych jajek wsypujemy 3 szkl. mąki, skórkę pomarańczową i rodzynki. Mieszamy delikatnie dużą łyżką. Na koniec wlewamy roztopione mało i mieszamy. Wlewamy do formy. Układamy pokrojone jabłka, posypujemy cukrem lub kruszonką.


Piekarnik.
Margotka ma taki patent, że rozgrzewa piekarnik z termoobiegiem do 50 st. C i wstawia tam ciasto na 20 min. by podrosło. Ja takiego piekarnika nie mam więc robię to standardowo, czyli przykrywam ściereczką i pozostawiam do wyrośnięcia na 30 min. A później Margotka piecze ok. 20 min. w temp. 165 st., ja ok. 40 min. w temp. 180 st.C.



A to inne moje zdjęcia z warsztatów.
fot. własne
 

fot. własne



.

niedziela, 18 marca 2012

Ciasto chałwowe z płatkami migdałowymi i gruszkami

Ciasto chałwowe





Lubicie chałwę? Ja bardzo. Jak tylko na stronie Moje wypieki pojawił się przepis z pastą tahini wiedział, że pomimo tego, że ciasto jest ciężkie i bardziej pasuje do jesieni, muszę je upiec. Wyszło rewelacyjnie. Bez jajek, tłuszczu, cukru. Jedynie thaini, miód, mąka, płatki migdałowe i gruszki. Polecam gorąco, nie tylko miłośnikom chałwy.

Przepisu nie będę powielała, możecie go znaleźć tu.

niedziela, 26 lutego 2012

Zupa cebulowa

Dziś zupa cebulowa. Cebula w innym wydaniu niż zazwyczaj znamy. Słodka, rozgrzewająca, z grzankami.

Składniki:
4 cebule pokrojone w półtalarki
2 łyżki oliwy z oliwek
1 czubata łyżka masła
3 szklanki bulionu warzywnego lub z kurczaka
1 ząbek czosnku
sól, pieprz, tymianek
grzanki z pieczywa pszennego podpieczone na maśle
pietruszka


W rondelku rozgrzewamy oliwę z oliwek oraz masło. Dodajemy cebulę i tusimy ok. 30 min. od czasu do czasu mieszając. Cebula powinna być skarmelizowana. Mieć kolor jasno brązowy, ale musimy uważać by się nie przypaliła. Na koniec wyciskamy ząbek czosnku. Tusimy jeszcze chwilę i wlewamy bulion. Gotujemy na małym ogniu ok. 30 min. Na koniec doprawiamy do smaku solą, pieprzem i tymiankiem. Podajemy z grzankami i pietruszką. Możemy też dodać starkowany ser i śmietanę.

Zupa cebulowa





piątek, 17 lutego 2012

Blog - So Simple Pleasures

Poniżej link do blogu jednej z uczestniczek warsztatów:)

www.sosimplepleasures.blogspot.com

Super ta sówka na gałęzi.

Ravioli z nadzieniem szpinakowo-serowym

Sposoby na zrobienie świeżego makaronu są przynajmniej dwa. Pierwszy - ten z którego zrobiłam ravioli - to makaron jajeczny, drugi z wykorzystaniem mąki i wody.

Przepis na ravioli z nadzieniem szpinakowo-serowym

Składniki:
Ciasto:
200 g mąki
2 jajka lub 2 żółtka
1 łyżka oliwy z oliwek
Ravioli z nadzieniem szpinakowym

Mąkę przesiewamy do miski lub na stolnicę. Na środku robimy wgłębienie, do którego wbijamy jajka oraz wlewamy łyżkę oliwy z oliwek. Za pomocą widelca rozmącamy jajka, a następnie łączymy je z mąką. Dłonie posypujemy mąką i wyrabiamy ciasto, tak aby było gładkie i elastyczna. Owijamy ciasto folią i odkładamy na pół godziny do lodówki.

Nadzienie:
350 g szpinaku rozdrobionego
225 g sera ricotty lub feta (ja dałam twaróg)
55 g startego parmezanu
2 jajka lekko roztrzepane
szczypta gałki muszkatołowej
pieprz
mąka do posypania
świeżo starty parmezan do podania

W miseczce ucieramy ser na krem. Dodajemy odciśnięty szpinak, parmezan i jedno jajko. Doprawiamy do smaku gałką muszkatołową i pieprzem. Mieszamy. 

Ciasto makaronowe dzielimy na pól. Jedną przykrywamy, a drugą cienko rozwałkowujemy. Następnie rozwałkowujemy drugą połowę. Na jednym płacie rozwałkowanego ciasta układamy rzędami porcyjki nadzienia w odległości 4 cm jedna od drugiej. Miejsca między nadzieniem smarujemy drugim roztrzepanym jajkiem, po czym całość przykrywamy druga częścią ciasta. Mocno dociskamy ciasto wokół nadzienia, wycinamy kwadratowe pierożki, układamy na posypanej mąką ściereczce i odstawiamy na godzinę.

W dużym rondlu doprowadzamy wodę do wrzenia. Pierożki wrzucamy partiami i gotujemy 5 min. Wyjmujemy łyżką cedzakową i odsączamy na papierowym ręczniku. Podajemy z startym parmezanem.

__________
 Powyższy przepis jest połączeniem dwóch przepisów. Pierwszy znajduje się w niepozornej książeczce "Kuchnia włoska" drugi we "Włoskiej wyprawie Jamiego" Jamie Olivera.

środa, 15 lutego 2012

Czekoladowe ciasto bakaliowe

I kolejna propozycja ciasta, które cieszyło się powodzeniem na Warsztatach. Czekoladowe ciastko bakaliowe.

Składniki:
po garści bakalii - rodzynek, suszonej żurawiny, pestek słonecznika, pestek dyni, płatków migdałowych, orzeszków ziemnych prażonych, pokrojone morele i suszone śliwki 
1 szkl. mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyżki kakao
1 jajko
150 g rozpuszczonego masła
1 szkl. mleka

Do przestudzonego masła wlewamy mleko, dodajemy jajko i dokładnie mieszamy. Bakalie mieszamy z przesianą mąką, proszkiem do pieczenia i kakao. Dodajemy mokre składniki i mieszamy. Wlewamy do formy (ja użyłam 20x30cm). Pieczemy 40 min. w temp. 190 st. C. Czekamy aż przestygnie i polewamy polewą.

Polewa:
1 tabliczka czekolady (może być deserowa)
2 łyżki mleka

Czekoladę rozpuszczamy nad gorącą wodą. Dodajemy mleko i mieszamy. Polewamy ciasto. Aby polewa szybciej zastygła ciasto wstawiamy do lodówki na ok. 1 godz.

niedziela, 12 lutego 2012

Warsztaty

Dziękuję wszystkim Paniom uczestniczkom Warsztatów. 

Dla tych co dopytywały się o przepis na ciasteczka bananowe przepis znajduje się tutaj
(ps. przepraszam za okropną aranżację na zdjęciu). Zmodyfikowałam go delikatnie, tzn. dodałam szklankę mleka i odpowiednio więcej mąki. Piekłam w dużej blasze, takiej na cały piekarnik. Po wystygnięciu zawinęłam w papier i pozostawiłam by ciasto zmiękło. Następnie wycięłam kształty foremkami do ciasteczek.

Przepis na ciasto marchewkowe i bakaliowe już wkrótce:)

Dla niezorientowanych. W ten weekend odbyły się w Białymstoku warsztaty zorganizowane przez  Stowarzyszenia Kobieteria, podczas których prowadziłam warsztaty "Niech Ci się upiecze! Sztuka pieczenia". Więcej na stronie Stowarzyszenia www.kobieteria.org.pl.

sobota, 4 lutego 2012

Gdy muffiny nie wyjdą .... zróbmy bajaderkę

A gdy muffiny nie wyjdą, upieczemy zakalec lub został nam kawałek ciasta, któremu daleko do świeżości przeróbmy je. Zróbmy bajaderkę

Składniki:
100 g czekolady
zapach migdałowy
1,5 szkl. rozdrobnionego ciasta

Czekolada może być z mniejszą zawartością kakao, mogą to też być np. Mikołaje świąteczne, czy czekoladki, którym termin ważności dobiega końca. Ciasto rozdrabniam blenderem. Im będzie bardziej rozdrobnione, tym łatwiej będzie nadać kształt bajaderkom.
Bajaderki
Rozpuszczamy czekoladę w kąpieli wodnej. Dodajemy parę kropel olejku migdałowego. Zdejmujemy i wsypujemy rozdrobnione ciasto. Mieszamy, ciasto powinno mieć zwartą konsystencję. Możemy formować z niego kule, które następnie obtaczamy w wiórkach kokosowych lub zmielonych orzeszkach. Możemy też włożyć do foremek muffinkowych. Wstawiamy do lodówki na ok. 2 godziny.


środa, 1 lutego 2012

Warsztaty rozowjowe dla kobiet - zapraszamy:)

„Kobieteria na warsztat 2” to drugi cykl spotkań ze specjalistkami i entuzjastkami z różnych dziedzin, które chcą podzielić się swoją wiedzą, umiejętnościami i pasjami z innymi kobietami.
W dniach 11-12 lutego białostockie Centrum im. Ludwika Zamenhoffa otworzy swoje sale dla pełnych radości i chęci do pracy pań. Zapraszamy także w tygodniu od 13 do 17 lutego na warsztaty w różnych miejscach Białegostoku. 


Program i zapisy na stronie www.kobieteria.org.pl

Ja też tam będę:)

sobota, 3 grudnia 2011

Piernik z Yorkshire

Zbliżają się święta. Czas więc na świąteczne wypieki.

Przepis na piernik znalazłam na blogu White Plate. Spodobał mi się, bo nie musi leżakować i można go jeść tuż po upieczeniu.
Ciasto zawiera dwa ciekawe składniki, których do tej pory nie używałam. Jeden to melasa. Kupiłam ją w sklepie z ekologiczną żywnością. Drugi to złoty syrop. Nie znalazłam go w sprzedaży więc przyrządziłam sama. Według następującego przepisu: 1/3 części cukru trzcinowego (podobno najlepiej muscavo), 2/3 części cukru białego, woda. Cukier powinien się rozpuścić w wodzie. Syrop zgodnie z nazwą będzie miał złoty kolor. Należy uważać by woda całkowicie nie odparowała, bo wtedy syrop zastyga.

I przepis na piernik
100 g melasy
100 g złotego syropu
100 g masła
100 g jasnego brązowego cukru trzcionowego
150 ml mleka
50 g mąki owsianej (lub drobno zmielonych otrębów owsianych)
125 g mąki pszennej
1,5 łyżeczki imbiru
2 łyżeczki przyprawy do piernika
1/2 łyżeczki sody
2 jajka


Rozgrzewamy piekarnik do 170 st. C. W rondelku rozpuszczamy melasę, masło, złoty syrop, brązowy cukier i mleko. Odstawiamy by się ostudziło.
Łączymy ze sobą suche składniki. Przesiewamy do miski mąkę owsianą i pszenną, mielony imbir, przyprawę do piernika, sodę. Dodajemy mieszankę z rondelka. Mieszamy, wbijamy pojedynczo jajka ciągle mieszając do uzyskania jednolitej masy.
Przekładamy do blaszki. W przepisie zasadniczym jest to blaszka o boku 18 cm i głębokości 3,5 cm. Ja użyłam formy mufinkowej. Pieczemy ok. 30 - 40 min. Drewnianym patyczkiem sprawdzamy czy ciasto się upiekło (patyczek po wbiciu w ciasto i wyjęciu powinien być suchy).
Po upieczeniu pozostawiamy ciasto w blaszce na ok. 5 min. Następnie w pergaminie przekładamy na kratkę do wystygnięcia.
Ciasto podobno smakuje najlepiej na następny dzień. Piszę podobno, bo u mnie tak długo nie wytrzymało.

Jak wcześniej pisałam piekłam je w foremkach mufinkowych, co pozwoliło mi urozmaicić smakowo każdą z nich. Do jednej powtykałam białą czekoladę, do drugiej pokrojone jabłko, do innej bakalie. Podałam to z ubitą śmietaną.
Smacznego:)

niedziela, 27 listopada 2011

Ciasteczka bananowo - owsiane by Edyta

Ciasteczka bananowo- owsiane
(przepis z www.ekoquchnia.pl,
ciasteczka i zdjęcie moje wykonanie)


Po ostatnim zamulającym tygodniu postanowiłam nie poddać się nastrojowi i pogodzie. Niestety żegnaj ciasto czekoladowe na jakiś czas:(. A witajcie owsiane ciasteczka.

Przepis znalazłam na blogu www.ekoquchnia.pl. To co odkryłam, to to że jajka można zastąpić zmielonym siemiem lnianym zalanym wodą. Tylko należy uważać, by nie przedobrzyć, bo ciasteczka mogą być wręcz gumowe.

Przepisu nie podaję. Proponuję zajrzeć na http://www.ekoquchnia.pl/2011/05/oblednie-zdrowe-ciasteczka-bananowo-owsiane/ .
Oraz do innych przepisów Edyty. Można znaleźć dużo "wspomagaczy" na obecną porę roku.




sobota, 26 listopada 2011

Babka cytrynowa

Pomimo, że zbliża się Boże Narodzenie, a nie Wielkanoc upiekłam babkę cytrynową. Przepis znalazłam na www.bakeandtaste.blogspot.com.

Babka cytrynowa
Składniki:
kostka masła (200g)
4 jajka
szklanka cukru
opakowanie cukru waniliowego
szklanka mąki pszennej
pół szklanki mąki ziemniaczanej
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
skórka z jednej cytryny

Piekarnik rozgrzewamy do 180 st.C. Do miski wbijamy całe jajka, dodajemy cukier i cukier waniliowy. Ucieramy masę. Dodajemy obie mąki i proszek do pieczenia. Mieszamy do połączenia składników. Dodajemy sok i skórkę z cytryny oraz roztopiony, niezbyt gorący tłuszcz.
Pieczemy około 45 min. do suchego patyczka.
Posypujemy cukrem pudrem.