piątek, 27 kwietnia 2012

Cortona, Włochy

Jak to miło wiosnę zacząć gdzieś, gdzie już bez kwitnie i maki. Włochy, Toskania, Cortona (kwiecień 2012).

















 





sobota, 7 kwietnia 2012

Wesołych Świąt !!!


Wszystkim życzę Wesołych Świąt Wielkiej Nocy. 
Spotkań w gronie najbliższych przy suto zastawionym stole
oraz mokrego Dyngusa.

Wesołego Alleluja!!!

Panforte Senese

Panforte Senese

Święta zawitały, a ja oprócz bab zrobiłam "ciasto" ze Sieny. Przepis podaje Gosia na swoim blogu Delimamma. Za tydzień zawitam do Italii więc chciałam sprawdzić, jakich smaków mam szukać.

Panforte jest to ciasto nie ciasto. Z minimalną ilością mąki, połączone przede wszystkim rozpuszczonym miodem z cukrem. Tak mi zasmakowało, że dziś zajadałam się nim popijając poranną kawą.



Kontynuując temat Świąt. W mojej lodówce królują ciasta - nowości - Pascha, sernik czekoladowy. Zaś na stole wylegują się baby - Włoska Baba' (przepis tutaj) oraz babka cytrynowa, przyrządzona trochę inaczej (przepis tutaj). Oba przepisy wypróbowałam już wielokrotnie, nawet ostatnio wraz z koleżankami. Wykonanie bab nie jest trudne i nie zajmuje dużo czasu. Także polecam tym, którzy nie mają pomysłu co upiec.

Zachwyciła mnie Pascha by Illucucina z moimi modyfikacjami oraz sernik czekoladowy. Ale o tym w następnym wpisie.

niedziela, 25 marca 2012

Drożdżówka króluje !


Drożdżówka



Chciałoby się rzec, że cała Polska w ten weekend piecze drożdżówkę Margotki (blog Illucucina). Drożdżówka króluje!!!









Ewa "upolowała" nas przy pracy:) fot. Ewa Rejmer

Poznałyśmy się w tą środę. Dużo kobiet i paru mężczyzn. Połączyła nas chęć robienia coraz lepszych zdjęć potraw. Niektóre z nas mają swoje blogi, tak jak ja, Gosia (Delimamma - link), czy wspomniana już Gosia - Margotka. Niektóre gotują, ale nie publikują w necie. Inne zawodowo zajmują się fotografią. Przyjechałyśmy z różnych części Polski i nie tylko, niektóre zmęczone, niewyspane, ale pełne zapału. W końcu czekało nas dziewięć godzin pracy - jeszcze nie wiedziałyśmy jak ciężkiej.

Leszek na początku przedstawił teorię, później przeszliśmy do praktyki. Ustawianie, stylizowanie, pstrykanie, zmienianie, ustawianie, stylizowanie, pstrykanie i tak w kółko.

  
A było co fotografować. Świetny kucharz Tomek Woźniak przygotował nam wiele dań, których mogliśmy również spróbować. Przepyszne potrawy, świetna atmosfera, kupa sprzętu do testowania - czego chcieć więcej.

Krem z selera fot. własne
Tomek Woźniak króluje w kuchni fot. własne



















Atrakcji było moc... Padnięta, ale pełna wrażeń, nowych znajomości i wiedzy wróciłam do Białegostoku. Do swojej kuchni. I nie mogłam oprzeć się pokusie, by nie upiec drożdżówki, którą uraczyła nas Gosia. Zwłaszcza, że Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami.


Drożdżówka jest łatwa w przygotowaniu, nie trzeba jej wyrabiać. Moja wyszła trochę inna, mniej puszysta. Zrobiłam ją z połowy porcji w formie na babkę z kominem. Cukier biały zastąpiłam brązowym, mąkę pszenną - orkiszową.

Poniżej przepis. Życzę smacznego.

Składniki:
4 żółtka
3/4 szkl. cukru (ja dodałam brązowego)
olejek pomarańczowy, odrobina cytrynowego (ja dodałam łyżkę cytryny)
6 dkg drożdży
łyżka cukru
1 szkl. ciepłego mleka
3 szkl. mąki (ja dodałam orkiszowej)
skórka pomarańczowa, rodzynki wg uznania
1/4 kostki roztopionego masła
opcjonalnie pokrojone jabłka

W dużym naczyniu drożdże ucieramy z łyżką cukru. Jak staną się płynne to dodajemy ciepłe mleko. Mieszamy i pozostawiamy do wyrośnięcia.
Żółtka ucieramy z cukrem, dodajemy olejki. Do utartych jajek wsypujemy 3 szkl. mąki, skórkę pomarańczową i rodzynki. Mieszamy delikatnie dużą łyżką. Na koniec wlewamy roztopione mało i mieszamy. Wlewamy do formy. Układamy pokrojone jabłka, posypujemy cukrem lub kruszonką.


Piekarnik.
Margotka ma taki patent, że rozgrzewa piekarnik z termoobiegiem do 50 st. C i wstawia tam ciasto na 20 min. by podrosło. Ja takiego piekarnika nie mam więc robię to standardowo, czyli przykrywam ściereczką i pozostawiam do wyrośnięcia na 30 min. A później Margotka piecze ok. 20 min. w temp. 165 st., ja ok. 40 min. w temp. 180 st.C.



A to inne moje zdjęcia z warsztatów.
fot. własne
 

fot. własne



.

niedziela, 18 marca 2012

Ciasto chałwowe z płatkami migdałowymi i gruszkami

Ciasto chałwowe





Lubicie chałwę? Ja bardzo. Jak tylko na stronie Moje wypieki pojawił się przepis z pastą tahini wiedział, że pomimo tego, że ciasto jest ciężkie i bardziej pasuje do jesieni, muszę je upiec. Wyszło rewelacyjnie. Bez jajek, tłuszczu, cukru. Jedynie thaini, miód, mąka, płatki migdałowe i gruszki. Polecam gorąco, nie tylko miłośnikom chałwy.

Przepisu nie będę powielała, możecie go znaleźć tu.