Lubię wypróbowywać różne przepisy na chleb. Zarówno te na zakwasie, jak i na drożdżach, sodzie. Lubię eksperymentować z różnymi rodzajami mąk, pomału odchodząc od mąki pszennej na rzecz razowej, ryżowej, gryczanej. Jak to eksperymenty, różnie bywa z efektem. W każdym bądź razie zawsze chleb jest zjadliwy.
Dziś wypróbowałam chleb z książki Sophie Dahl "Na każdą porę". Na zimowe śniadanie proponuje ona chleb na sodzie z dodatkiem maślanki. Niezwykle łatwy i szybki w przygotowaniu. Ja w swojej wersji mąkę pszenną (lub zgodnie z pierwotnym przepisem orkiszową) zastąpiłam żytnią chlebową. Chleb wyszedł delikatnie, ale tylko delikatnie, gliniasty. Myślę, że z ciasta można zrobić świetne bułki.
Czy jest to chleb idealny? Nie ma idealnego chleba, każdy lubi co innego. Ten zaskakuje prostotą, ale nie powala smakiem.
Składniki:
3 szkl. mąki chlebowej (w oryginalnym przepisie
jest to maka pszenna z pełnego ziarna lub
zwykła pszenna lub orkiszowa)
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 1/3 szkl. maślanki
Rozgrzewamy piekarnik do 200 st. C.
W dużej misce mieszamy mąkę z sodą. Po środku robimy wgłębienie i wlewamy maślankę. Mieszamy ciasto dłonią. Powinno się zagnieść na miękkie i elastyczne. Jeżeli będzie zbyt klejące to podsypujemy mąką, ale nie za dużo. Następnie przekładamy na oprószony mąką blat lub stolnicę i formujemy kulę. Spłaszczamy delikatnie i nacinamy głęboko na krzyż. Wstawiamy do piekarnika. Pieczemy ok. 40 min.
niedziela, 3 lutego 2013
sobota, 26 stycznia 2013
Zielono mi - tilapia ze szpinakiem i cukinią
Tęskno mi za zielonym, gdy za oknem biało. Postanowiłam zrekompensować to sobie tym co mam na talerzu. Zakupiłam pół kilo szpinaku, rozmroziłam cukinię. Wymieszałam i dodałam...
No właśnie co dodałam. Przed Świętami Bożego Narodzenia dostałam przesyłkę z firmy Lurpak z produktami. Masła klasyczne, solone, czosnkowe, miksy, sery pleśniowe Castello. Długo się zastanawiałam co wyczarować z tego, a zapasy pomału malały. Zużyłam je do bieżącego gotowania. Sery świetnie zagęszczają sosy i dodają charakteru smakowego. Masło pasuje do smażenia np. jaj. Masło czosnkowe idealnie się komponuje ze szpinakiem - tylko należy pamiętać, że w przypadku, gdy smażymy szpinak masło należy dodać prawie na samym końcu. W maśle są odrobinki czosnku, który może się spalić na patelni.
A tak wygląda Tilapia ze szpinakiem i cukinią. upieczona w piekarniku.
Szpinak, cukinię włożyłam do naczynia żaroodpornego. Posoliłam, dodałam masła czosnkowego firmy Lurpak oraz sera Castello i upiekłam.
No właśnie co dodałam. Przed Świętami Bożego Narodzenia dostałam przesyłkę z firmy Lurpak z produktami. Masła klasyczne, solone, czosnkowe, miksy, sery pleśniowe Castello. Długo się zastanawiałam co wyczarować z tego, a zapasy pomału malały. Zużyłam je do bieżącego gotowania. Sery świetnie zagęszczają sosy i dodają charakteru smakowego. Masło pasuje do smażenia np. jaj. Masło czosnkowe idealnie się komponuje ze szpinakiem - tylko należy pamiętać, że w przypadku, gdy smażymy szpinak masło należy dodać prawie na samym końcu. W maśle są odrobinki czosnku, który może się spalić na patelni.
A tak wygląda Tilapia ze szpinakiem i cukinią. upieczona w piekarniku.
![]() |
| Tilapia ze szpinakiem i cukinią |
niedziela, 20 stycznia 2013
Ciasteczka kokosowe z mąki ryżowej
Ciąg dalszy eksperymentów z mąką ryżową. Tym razem ciasteczka. W smaku wyważone, słodzone melasą, a co za tym idzie nie za słodkie.
Składniki (na ok. 14 szt.):
2 jajka
50 g rozpuszczonego masła
2 łyżki melasy buraczanej
1 szkl. mąki ryżowej
1 łyżeczka sody
1 szkl. wiórek kokosowych
Roztrzepujemy jajka, dodajemy rozpuszczone masło i melasę. Mieszamy, aż masa będzie jednolita. Dodajemy mąkę i sodę. Mieszamy. Na koniec wsypujemy wiórki. Mieszamy do połączenia się składników. Masę wykładamy łyżką na papier do pieczenia. Pieczemy ok. 15 min. w rozgrzanym do temp. 180st. C piekarniku.
W trakcie konsumpcji zastanawiałam się co bym mogła w nich zmienić i doszłam do wniosku, że nic. Są po prostu świetne.
Składniki (na ok. 14 szt.):
2 jajka
50 g rozpuszczonego masła
2 łyżki melasy buraczanej
1 szkl. mąki ryżowej
1 łyżeczka sody
1 szkl. wiórek kokosowych
Roztrzepujemy jajka, dodajemy rozpuszczone masło i melasę. Mieszamy, aż masa będzie jednolita. Dodajemy mąkę i sodę. Mieszamy. Na koniec wsypujemy wiórki. Mieszamy do połączenia się składników. Masę wykładamy łyżką na papier do pieczenia. Pieczemy ok. 15 min. w rozgrzanym do temp. 180st. C piekarniku.
![]() | ||
| Ciasteczka kokosowe z mąki ryżowej |
W trakcie konsumpcji zastanawiałam się co bym mogła w nich zmienić i doszłam do wniosku, że nic. Są po prostu świetne.
piątek, 18 stycznia 2013
Składniki, czyli czego używam do pieczenia i gotowania - MELASA
Jak każda osoba, która piecze, czy gotuje mam swoje ulubione składniki. I nie tyle chodzi tu o marki, to też, ale o rodzaj i jakość produktów, których używam. Np. prawie zupełnie nie używam białego cukru. Zastępuję go cukrem trzcinowym, miodem, melasą.
I dziś właśnie o melasie. Nie pamiętam czy kiedyś w dzieciństwie ją jadłam. Pamiętam zaś, że prawie 10 lat temu byłam na wyjeździe w Niemczech. Było to spotkanie osób związanych z rolnictwem ekologicznym z trzech państw Polski, Niemiec i Czech. Rolnicy z Polski i Czech, jeszcze wtedy jako kandydaci do UE "uczyli się" od sąsiadów. (Z tym "uczeniem" było pełno śmiechu, ale nie o tym). Na śniadanie podawano nam m.in. melasę. Gęstą, bursztynową ciecz, w smaku jak przepalony karmel. Było to moje niemieckie kulinarne odkrycie. Panowie, dużo starsi ode mnie, patrzyli na mnie z politowaniem i mówili, że to odpad.
I rzeczywiście melasa jest odpadem, produktem ubocznym z produkcji cukru spożywczego. I w zależności od tego, jakiego rodzaju jest to cukier, rozróżniamy melasę buraczaną lub trzcinową.
Do nabycia w sklepach ekologicznych.
I dziś właśnie o melasie. Nie pamiętam czy kiedyś w dzieciństwie ją jadłam. Pamiętam zaś, że prawie 10 lat temu byłam na wyjeździe w Niemczech. Było to spotkanie osób związanych z rolnictwem ekologicznym z trzech państw Polski, Niemiec i Czech. Rolnicy z Polski i Czech, jeszcze wtedy jako kandydaci do UE "uczyli się" od sąsiadów. (Z tym "uczeniem" było pełno śmiechu, ale nie o tym). Na śniadanie podawano nam m.in. melasę. Gęstą, bursztynową ciecz, w smaku jak przepalony karmel. Było to moje niemieckie kulinarne odkrycie. Panowie, dużo starsi ode mnie, patrzyli na mnie z politowaniem i mówili, że to odpad.
I rzeczywiście melasa jest odpadem, produktem ubocznym z produkcji cukru spożywczego. I w zależności od tego, jakiego rodzaju jest to cukier, rozróżniamy melasę buraczaną lub trzcinową.
Do nabycia w sklepach ekologicznych.
środa, 16 stycznia 2013
wtorek, 15 stycznia 2013
Delimamma ... bo w kuchni warto grzeszyć
www.delimamma.pl
Kto jeszcze nie odwiedził tej strony serdecznie zachęcam, bo naprawdę warto:)
Autorkę poznałam prawie rok temu. Spotkałyśmy się na warsztatach z fotografii kulinarnej. Uśmiechnięta, energiczna, pewna siebie, otwarta. Bloga, teraz już stronę, prowadzi od ponad roku, a zrobiła, osiągnęła dużo więcej niż wieloletni blogerzy. A co jest najbardziej niesamowite, to autentyzm. Blog odzwierciedla charakter Gosi. Wstępniaki są ciekawe i zabawne, przepisy łatwe do wykonania, a zdjęcia "smakowite".
Gosiu vel Delimammo króluj nam!
poniedziałek, 14 stycznia 2013
Koktajl migdałowy z olejem arganowym i miodem
![]() |
| Koktajl migdałowy |
Składniki:
1/2 zamrożonego banana
8 blanszowanych migdałów bez skórki
1 szkl. mleka sojowego
1 łyżeczka oleju arganowego (ja użyłam lnianego)
1 łyżka płynnego miodu
Wszystkie składniki miksujemy w blenderze na gładki koktajl. Na koniec sprawdzamy, czy miód nie osiadł na dnie. Jeżeli osiadł to mieszamy łyżką do rozpuszczenia miodu.
niedziela, 6 stycznia 2013
Naleśniki z mąki ryżowej
Pierwsze moje podejście do mąki ryżowej (bezglutenowej).
Składniki:
1 jajko
1 łyżeczka cukru brązowego
150 ml mleka
1 łyżeczka oleju
1 niepełna szklanka mąki ryżowej
Jajko mieszamy z cukrem i płową mleka. Gdy składniki się połączą dodajemy połowę mąki, następnie pozostałe mleko i olej. Dodajemy pozostałą mąkę. Pieczemy placki. Z tych proporcji wyszło 7 placków średniej wielkości.
Same naleśniki są raczej bez smaku. Przełożyłam je twarogiem (200 g) wymieszanym z 2 łyżeczkami miodu. A na wierzch płożyłam zrobioną tego lata "szarlotkę" (antonówkę podtuszoną na maśle z rodzynkami i brązowym cukrem).
Składniki:
1 jajko
1 łyżeczka cukru brązowego
150 ml mleka
1 łyżeczka oleju
1 niepełna szklanka mąki ryżowej
Jajko mieszamy z cukrem i płową mleka. Gdy składniki się połączą dodajemy połowę mąki, następnie pozostałe mleko i olej. Dodajemy pozostałą mąkę. Pieczemy placki. Z tych proporcji wyszło 7 placków średniej wielkości.
Same naleśniki są raczej bez smaku. Przełożyłam je twarogiem (200 g) wymieszanym z 2 łyżeczkami miodu. A na wierzch płożyłam zrobioną tego lata "szarlotkę" (antonówkę podtuszoną na maśle z rodzynkami i brązowym cukrem).
![]() |
| Naleśniki z mąki ryżowej |
Subskrybuj:
Posty (Atom)





